środa, 9 sierpnia 2017

len my love


Latem stawiam na naturalne surowce, jak len i bawełna. Jeśli chodzi o bawełnę, to tylko ta 100%  bez żadnych dodatków. Dla mnie rewelacyjny, oddychający materiał, najlepszy.
  W tym roku bardzo na czasie, jest również len, zresztą mój ulubiony, przewiewny, dający uczucie chłodu, świetnie sprawdza się na plaży w nadmorskich klimatach.  
Kupiłam kolejną lnianą sukienkę do kolekcji z kieszeniami, bardzo wygodną w kolorze blue. 

Jak się macie dziewczęta?











wtorek, 1 sierpnia 2017

kolEJny PoSt i beżowa lniana sukienka

Zawsze jak robimy zdjęcia na bloga, to chcemy już mieć to za sobą, zdjęcia zajmują nam niecałe dwie minuty, brawo my. Obecnie ani ja, ani mój fotograf nie mamy już cierpliwości do pstrykania zdjęć na potrzeby bloga.
Niemniej jednak, ta cała sytuacja wywołuje we mnie kupę śmiechu, to pozowanie i pokazywanie ciuszek w jakich chodzę na co dzień. Często sobie myślę wtedy, co ja wyprawiam, po co mi to i czy na pewno chcę pokazywać siebie w necie.? 
Ta uśmiechnięta gęba, wywołana jest przez moje myśli nad sensem prowadzenia bloga, raczej wrażenia są dosyć komiczne, ale efekt wychodzi bardzo naturalny i tu jestem zadowolona. 
Szybko sobie znajduję pretekst, że jeszcze przedostatni post i kończę moją przygodę z blogowaniem, ale łatwo się gada, ten babski świat bardzo pochłania i wciąga, czasami odstresowuje, zmienia też  na chwilę kierunek moich myśli, zwalnia je i wreszcie wszystko to prowadzi do ciągłej publikacji zdjęć.

*sukienka Sud*Express







środa, 26 lipca 2017

jazda po rondzie i umiejętność podejmowania decyzji

Krążę po rondzie, nie umiejąc wybrać kierunku do którego mam się udać. Niezdecydowanie towarzyszy mi już od dłuższego czasu, a to blokuje mnie w działaniu. Po prostu strach przed podjęciem decyzji krępuje mój umysł, a to spowalnia mnie w działaniu. 

Chwilowo płynę sobie w życiu, jako matka i kura domowa i nie przeszkadza mi to, ba, wręcz mi się podoba, bo ja w życiu nie miałam okazji posiedzieć sobie dłużej w domu, tak beztrosko, w miłości i szacunku do drugiej osoby. Ciągle uciekałam lub goniłam za czymś lub kimś, aż do momentu, kiedy urodził się mój synek. Dobrze mi w tym czasie, w tej chwili, w poczuciu bezpieczeństwa, gdzie moje podstawowe potrzeby są spełnione. Jestem w końcu nie tylko dla siebie, ale i dla swego dziecka, podoba mi się moja nowa rola. 

Czasami trafiamy w życiu na wielkie lub małe  przeszkody, które wiadomo, można ominąć, lub wolę tę drugą opcję: pokonać i znaleźć rozwiązanie, takie które byłoby dla NAS najlepsze. 
Tak sobie piszę dzieląc się z Wami moimi myślami, że najwyższa pora już skręcić, bo nic mnie tak nie zniechęca, jak uzmysłowienie sobie, że mogłam coś zrobić, a jednak tego nie zrobiłam i jaka szkoda, jezuuu chryste, znowu wymiękłam ze strachu. 

Nie chcę tracić czasu na bezczynność, ale chcę posuwać się do przodu, chcę działać i pomału stawiać kroki, które zaprowadzą mnie do innego miejsca, do nowego rozdziału w życiu. Chcę znowu podejmować decyzje i nie bać się, bo dzięki temu życie mnie nie nudzi. 


*sukienka vintage GUY LAROCHE