niedziela, 10 marca 2013

Total


Chciałam wam pokazać moje ulubione krótkie spodnie, bardzo wygodne, najchętniej nosiłabym je codziennie, kupiłam je w zeszłym roku na pchlim targu.
Komin w kolorze granatowym został przerobiony z szalika. 
buty- Mellow Yellow
kórtka -Bershka



                  












 Poniżej założyłam moje stare granatowe kalosze, bo znowu zaczęło padać...


Kto pamięta, takie cudeńka?
Miśki z plastiku, które przewracały oczami oraz pan kot-harmonijka.



                                        Życzę wszystkim miłego i słonecznego tygodnia!

2 komentarze:

  1. Ta Twoja kurtka niedługo zacznie spędzać mi sen z powiek ;-), jest świetna! Napisałam kilka dni temu kom. do poprzedniego Twojego posta, ale chyba gdzieś go wcięło w cyberprzestrzeni. A właśnie w tamtym komentarzu wyraziłam zachwyt nad kurtałką i trampkami :D
    Bardzo lubię Twój styl, jest taki luzacki, bawisz się kolorami, strasznie mi się to podoba.
    Portki masz fajne, miałam podobne w latach 90, ale przepadły gdzieś na amen.

    i rany boskie! te plastikowe cudactwa to zabawki mojego dzieciństwa! Uwielbiałam je!
    To Twoje uchowane, czy zdobyczne ?

    (p.s. Doców mam mało, tylko dwie pary, więc to żadna kolekcja, ale miło mi, że Ci się spodobały :).) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojoj, ale mi się miło zrobiło. Dzięki rud-ka, jak nie wiem co. Te plastikowe zabawki nie są moje, to tylka zdjęcia zrobione w Muzeum Zabawek w CK. I powiem Ci, że warto tam zajrzeć bo mają dużo gadżetów z lat 80tych, micha się uśmiecha cały czas. Wracają wspomnienia typu...ojoj, miałam/miałem kiedys takie coś. To muzeum, jest tak naprawdę dla dużych dzieci. Pozdrawiam Cię. Trzymaj fason-grunt to bunt!

    OdpowiedzUsuń