środa, 10 kwietnia 2013

indiański

Nie jestem zakupoholiczką, szafiarką ani też modniarką.
Nie śledzę mody na bieżąco. Nie mam potrzeby też identyfikowania się z okreslonym stylem.
Rzeczy, które znajdują się w mojej szafie są głównie od znajomych, zdobyczne albo znalezione w ciucholandzie. I tak u mnie na blogu moi drodzy obserwatorzy,  znaleźć można zwykłe, rozciągnięte, znoszone nie modne ubrania.
Ciuchy dostaję i rozdaję. Nie trzymam ich po kilknaście lat w szafie wyczekując na specjalną okazję, by móc w końcu tę szmatkę założyć.
Za to przepadam łączyć ze sobą kolory, faktury i materiały. Coś przerobić, zmienić, czasem też coś uszyć. Sprawia mi to ogromną frajdę. Z maszyną do szycia jakiś czas temu się zaprzyjaźniłam i w ten sposób powstało parę czapek, kaszkietów, spodni, ale o tym później.

Życzę wszystkim słonecznego długiego tygodnia!









 Do posłuchania kapela Żywiołak

                                             


6 komentarzy:

  1. Fajnie :) nie przepadam za tą długością spódnicy, ale frędzle to nadrabiają :)Bardzo udane połączenie motywów etno i kolorów. Super :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki, za odwiedziny, jest mi b. miło.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oglądam, podziwiam, odlatuję! Dlaczego nie trafiłam do Ciebie wcześniej????!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale się cieszę Sivka, że nareszcie do mnie zajrzałaś. Muszę ci powiedzieć a właściwie to napisać, że ja to od dawna Ciebie obserwuję. Dziękuję!

      Usuń
    2. To ja się cieszę podwójnie - że zaglądasz i że ja zajrzałam tu! Bo generalnie mam spóźniony zapłon i raczej mało buszuję po blogach(zniechęceń więcej niż zachwytów). A tu TAKIE ODKRYCIE! :)

      Usuń
    3. Jest mi niezmiernie miło, że podoba Ci się u mnie, bardzo miły komplement. Dziekuję Siva Sylwio.

      Usuń