wtorek, 30 lipca 2013

révolté

Wszystkie stany i "schizy", które bardzo często miały miejsce w mojej głowie, szczególnie w okresie tzw. buntu, spowodowały ucieczkę od rzeczywistości. Byłam dzieckiem bardzo niepokornym, co prawda do tej pory jestem, ale już w mniejszym stopniu. Taki ze mnie typ. 
Uzmysłowiłam sobie (w sumie to było, tak nie dawno), że świata nie da się zmienić, oczywiście nie stało się to nagle, gdyż to był dłuuuuugi proces w moim życiu.  
Potrzebowałam czasu, analizując z przyjaciółmi zagadnienia z filozofii życia, wypijając  przy tym hektolitry  piwa i wypalając substancje rakotwórcze, więc tak sobie szukałam rozwiązania, nie wiedziałam w sumie czego tak naprawdę szukam. Dziś sobie myślę, że bardziej chodziło mi o inspiracje, o nirvanę...o coś więcej, tylko nie potrafiłam tego nazwać. 
W tamtych czasach miałam gorzkie złudzenie, że to ten cholerny świat jest zły i niesprawiedliwy. Myślenie to z kolei doprowadziło do ciagłej frustracji, niezadowolenia z siebie, ba, depresji. 
Dziś, trochę śmieję się z tego, gdyż  za bardzo brałam swoje sprawy na poważnie. 
Już wiem, że nie warto traktować całego naszego kramu w głowie na tyle poważnie, żeby nasze stany nie przejęły nad nami kontrolę.  

Tak sobie rozkminiam moje dorastanie i nie moge się nadziwić nad niesamowitą mądrością i dojrzałością o wiele młodszych koleżanek z blogów, skąd u licha mają tę wiedzę? Z łatwością sypią z rękawa  poradami i wskazówkami (niekoniecznie się z nimi zgadzam) wypisując w punktach co należy zrobić by być szczęśliwym, ale najlepiej to już od jutra.

No tak, młodość rządzi się swoimi prawami...
Mam tylko cichą nadzieję, że nikomu to nie zaszkodzi lecz przyniesie same korzyści.









czwartek, 25 lipca 2013

Alassio

Alassio, idealne miejsce do wypoczynku wakacyjnego. Włoski kurort usytuowany w pięknej zatoce Riviera dei Fiori.
Na początku XIX wieku, Alassio zostało odkryte przez Anglików. W związku z tym można zobaczyć wpływy angielskie w budownictwie. Miasteczko charakteryzuje sie pięknymi parkami z bujną roslinnością, gdzie można schować się przed upalnym słońcem. Każdy odcinek plaży ma swoją nazwę i każdy właścieciel ustala swoje ceny, średnio cena za 2 leżaki wynosi 20-30 euro dziennie. 
Piękne, piaszczyste plaże, utrzymywane są w codziennej czystości. Wieczorkami spacerując po wybrzeżu można posłuchać muzyki, skosztować włoskie dania, których nie trzeba reklamować. 
Uwielbiam, włoski klimat! 
Nie wiem czy to prawda, ale za każdym razem, kiedy jestem we Włoszech wydaje mi się, że Ci ludzie coś sobie dosypują do kawy, bo są ciągle wyluzowani, mili i pozytywnie nastawieni do życia.  







 












sobota, 20 lipca 2013

combinaison

Kombinezon o rozmiar za duży, kupiłam go bez przymierzania.
Wolę ciuch większy i luźniejszy, nie podkreslając swej figury. 
Lekki, zwiewny, przede wszystkim nie dopasowany, który nie krępuje ruchów. 


Odpowiada mi :
...styl chłopczycy, maskujący kobiece cechy fizyczne, nadając figurze smukłą, chłopiecą figurę.
I to wszystko, dzięki wspaniałej Coco Chanel. 

A tymczasem życzę pozytywnej energii na ten nadchodzący tydzień!
Ciao..



 











Proszę, obejrzycie ten genialny teledysk z jeszcze bardziej genialną muzyką. 
Audrey Tautou  piękna, urocza, przemiła aktorka. 


środa, 17 lipca 2013

kotlety pieczarkowe

Kotlety pieczarkowe, uwielbiam. Gdyby ktoś nie wiedział, co można zrobić z pieczarkami, to polecam znakomite kotlety pieczarkowe. Lekkie, aromatyczne i bardzo grzybowe. Gwarantuję, że będą wszystkim smakować. U mnie kotlety zniknęły z talerza w jeden dzień a zrobiłam je z myślą o 2dniach.

Składniki:
1 kg pieczarek
10dkg sera żółtego
2 cebule
mąka
sól
pieprz

Przygotowanie:
Pieczarki obieramy i ścieramy na tarce, cebulkę kroimy w kostkę, podsmażamy na łyżce oleju. Do miseczki z pieczarkami dodajemy 2 jajka, pół szklanki mąki, starty ser żółty. Wszystko ze sobą mieszamy. Nastepnie formujemy kotlety i smażymy na rozgrzanym oleju. Można oczywiście zrobić do nich panierkę z jajka i bułki tartej, jak kto woli. 


czwartek, 11 lipca 2013

minimalistycznie

Przeglądałam ostanio co mam w szafie i jak zwykle zrobiłam mały porządek z kilkoma rzeczami, których wcale nie używam ani nie noszę. Od ostatniej przeprowadzki uzbierałam 2 siaty(chryste panie!) a było to zaledwie 3 miesiące temu. Pozbyłam się juz wszystkich fiaranek i zasłon, bo w mieszkaniu, które wynajmuję nie ma karniszy, przynajmniej mam więcej przestrzeni w szafie. Mało tego, systematycznie obdarowuję ciuchami moje koleżanki i bardzo się cieszę z tego powodu, że mogę sprawić komuś przyjemność. 
Przeczytane książki, ciuchy, bibeloty zanoszę co jakiś czas do czerwonego krzyża. To dobry sposób na pozbycie się zbędnych rzeczy. Uwierzcie mi, że czuję się lżej.


Zawsze mi było szkoda wydawać kasę na sprzęt turystyczny wysokiej jakości, który jak wiadomo jest very expensive! Nigdy nie żałowałam pieniędzy na obuwie trekingowe, uważam, że komfort i wygoda przy łażeniu po górach to podstawa. Natomiast pozostałe rzeczy dobieram z tańszej półki. No i właśnie, skusiłam się na plecak turystyczny z promocji  za rozsądną cenę. Szkoda mi było dołożyć więcej pieniędzy no i teraz masz babo plecak! Cholernie nie wygodny, ciężki i źle dopasowany. To taka niby oszczędność, raczej pieniądze wyrzucone w błoto.Gdybym nie kupowała co jakiś czas pierdół, miałabym zaoszczędzone pieniądze na porządny wór na plecy, z którego byłabym zadowolona, tak jak z obuwia. 


Muszę oduczyć się łazić po pchli-targach i zaprzestać kupowania zupełnie nie potrzebnych mi rzeczy, np. czarnych płyt, które z pozoru są tanie, ale po co mi one jeśli i tak ich rzadko słucham. 
Po co, by tylko mieć? Uważam, że ten film nigdy nie ma końca.

Jakie macie doświadczenia związane z oszczędzaniem pieniędzy?
Jesteście zbieraczami czy minimalistami?




 





niedziela, 7 lipca 2013

Teva

Sandały Teva, to już moje drugie letnie obuwie z tej firmy. W pierwszej parze przechodziłam 6 sezonów, mam je do tej pory. Idealne na długie marsze, rajdy, wypady dalekobieżne, sporty wodne,.
Dobra przyczepnosć podeszwy Spider sprawia, że radzą sobie w trudnych warunkach. Na mokrej powierzchni nie ślizgają się, wypróbowałam je na żaglach.  Drugą parę zakupiłam z podeszwą grubszą, antybakteryjną i amortyzującą. Dla mnie ważne jest to, że sandały są antywsztrząsowe,  tzn na długich odcinkach marszu,(odcinek lędźwiowy)bardzo boli, czasami ciężko iść z takim bólem, mam dyskopatię więc mój kręgosłup nie jest tak bardzo zmęczony a te butki pomagają. Nie należą do najtańszych, ale są wytrzymałe i warte swej ceny. Poza tym ich design jest ciekawy, trochę sportowy lecz ja je zakładam do sukienek, spodenek, do stroju kąpielowego. Jednym słowem, bardzo uniwersalne.
 Sandały nie do zdarcia!











W wersji dla pań...


...oraz Panów...



środa, 3 lipca 2013

Marchewka + jabłko = świeży sok i pyszne ciasteczka



Miesiąc temu nabyłam nareszcie sokowirówkę i tak prawie codzienie przygotowuję sobie sok z marchwi i jabłek. W marchewce jest dużo beta-karotenu, czyli prowitaminy A. Nasz organizm zamienia ją w cenną witaminę, która nazywa się tak samo A. Sok marchwiowy poprawia koloryt skóry, cera wygląda na zdrowszą i promienną. Beta-karoten chroni skórę przed poparzeniem no i oczywiście poprawia wzrok.
Warto pić sok marchwiowy!




Idziemy dalej.... z odpadów marchewki można przygotować bardzo smaczne ciasteczka

W mojej kuchni nic się nie marnuje, wszystko wykorzystuję, przerabiam i modyfikuję. Uważam, że wyrzucanie jedzenia do kosza to głupota.



Składniki:
2 szklanki pozostałości marchewki i jabłka
1 szklanka mąki
1 jajko
5 łyżek  cukru
2 garści bakali
garść orzechów
cukier waniliowy
proszek do pieczenia
2 łyżki masła

wykonanie:

Mieszamy dokładnie wszystkie ze sobą składniki. Pod  koniec dodajemy jajko i bakalie i znów mieszamy. Ciasto nie powinno się przyklejać do dłoni. Następnie formujemy ciasteczka i układamy na blasze. Pieczemy około 20  minut w 180 st.




Smacznego potwory!