niedziela, 25 sierpnia 2013

tunique à carreaux


  W dzisiejszym poście chciałam zaprezentować moją przerobioną tunikę z 
z męskiej koszuli flanelowej. Spodobała mi się faktura i tak sobie pomyślałam, że szkoda by było wyrzucać tak ciekawą kratkę, na dodatek materiał tuniki to flanela, za którą osobiście przepadam. Obcięłam rękawy i o to powstała damska luźna tunika. Oczywiście, jeśli ktoś ma ochotę podkreślić swoje wdzięki to warto zastosować cienki pasek.

I co o niej sądzicie ?









yyy...w ogóle to się komuś podoba?

Przepadam za weekendami ponieważ w tym czasie mam wolne od gotowania. Nie to, że nie lubię spędzać czasu w kuchni, ale stwierdziłam z moim panem, że będziemy dzielić się obowiązkami. Mój pan, tak jak i ja również preferuje wegetariańską kuchnię i muszę przyznać, że gotuje dobrze. Poprostu wymieniamy się swoimi doświadczeniami i pomysłami kulinarnymi.

Ja przeważnie gotuję na tygodniu, on zaś w sb i w ndz.  Przyjęlismy tę zasadę już od dłuższego czasu i powiem, że bardzo mi to odpowiada, mam więcej czasu na rozwijanie swoich pasji. 



TOM WAITS
zawsze





wtorek, 20 sierpnia 2013

locomotive

Leniwy, upalny dzień. Żar niewyobrażalny leje się z nieba a ja chowam się przed słońcem. Ostatnio, łapię się na tym, że codziennie ucinam sobie drzemkę popołudniową. Nie wiem, czy to czasem nie jest spowodowane tym gęstym, ciężkim powietrzem, którym nie da się normalnie oddychać. Czuję się, jak ciężka, ogromna lokomotywa, z której ciągle pot spływa.
Buch-jak gorąco!
Uch-jak gorąco!
Puff-jak gorąco!
Uff-jak gorąco!

zziajana, zdyszana, ale buty konkretne są...


Czy macie tak samo jak ja?






Deserek...
Świeże figi...mniam


Bob Dylan

niedziela, 18 sierpnia 2013

LASAGNE

Składniki:
6 listków makaronu lasagne
2 cukinie
biała częśc pora
1 cebula
2 marchewki
2 ząbki czosnku
12 pieczarek
2 kulki mozzarella
10 dkg sera ementaler
mały słoiczek koncentratu pomidorowego

sos beszamelowy:
50dkg masła
40dkg mąki
gałka muszkatałowa

Wykonanie:
Makaron al dente gotujemy w osolonej wodzie. Pora i cebulę kroimy drobno w słupki, podsmażymy przez chwilę na patelni po czym dodajemy pokrojone wcześniej plastry pieczarek.  Na osobnej patelni smażymy cukinię pokrojoną w plasterki, uważając by nam się nie przypaliła.  Marchewkę ścieramy na grubych oczkach nastepnie smażymy oddzielnie na patelni. 

Sos beszamelowy:
Do garnka wkładamy masło, rozpuszczamy je na małym ogniu, gdy się masło rozpuści dodajemy mąkę. Całość mieszamy do uzysknaia jednolitej kosystencji uważając by nie zrobiły nam się grudki. Solimy i posypujemy gałką muszkatałową.






Naczynie żaroodporne smarujemy tłuszczem i posypujemy delikatnie bułką tartą.
Układamy pierwszą warstwę makaronu smarując koncentratem pomidorowym i kolejno kładziemy warstwy: 
marchewka, cukinia, pieczarki ser mozzarella i ementaler. Powtarzamy czynność do ostatniej warstwy makaronu. Następnie polewamy sosem i posypujemy serem. Pieczemy około 30 minut w temp 180 st.





PEARL JAm

 

środa, 14 sierpnia 2013

Menton

Menton, piękne, klimatyczne i kolorowe miasteczko na pograniczu Francji z Włochami, położone między Alpami i Morzem Śródziemnym, które  naprawdę ujęło mnie swoim klimatem. Znajduje się tu mnóstwo drzew cytrusowych, przepiękne wille oraz wąskie uliczki, które prowadzą na wzgórze zamkowe, gdzie znajduje się cmentarz. W przewodnikach jakoś nie widać godnego polecenia tego miejsca a szkoda, bo dla mnie osobiście to perełka. 










Kościół barokowy św. Michała Archanioła wzniesiony w latach 1639-1653. W marmurowanym ołtarzu znajduje się malowana drewniana figura św. Michała zabijającego smoka z 1820 roku. 








Często zwiedzając nowe miejsca zaglądam na cmentarz i tym razem też tak sie stało. Ku memu zdziwieniu odkryłam wiele polskich grobów ze znanych rodów szlacheckich w tym grób Izabeli Działyńskiej, córki księcia Adama Jerzego Czartoryskiego, która wyszła za mąż za niechcianego hrabiego Jana Działyńskiego z Wielkopolski. Podobno jej małżeństwo z Janem pozostało małżeństwem "białym" czyli nieskonsumowanym. 


Zmarła w Menton a z tamtąd ciało zabrano do Gołuchowa do jej posiadłości. Dziś można zwiedzać część zamku w Gołuchowie. Swoją drogą, muszę zobaczyć ten zamek, podobno jest niebywale piękny. Izabela Działyńska, stworzyła jedną z najważnieszych i najlepszych kolekcji dzieł sztuki w kraju. 


niedziela, 11 sierpnia 2013

le jeu ne vaut pas la chandelle

Przypomniałam sobie, że mogę zrobić świeczki, wykorzystując te długie do świeczników, których w domu zupełnie nie używam. Przepis znalazłam bardzo dawno temu na jakims amerykańskim blogu, ale nie pamiętam nazwy.
O co chodzi w dzisiejszym poście?
Jak zrobić świeczkę wykorzystując mały, szklany pojemniczek po deserze kawowym...
Przedstawiam przepis w formie obrazkowej:

 zjadamy deser-y o smaku kawy, popijając koniecznie zieloną herbatą z jaśminem, to na śniadanie

słuchamy energetycznej muzy, która wybudzi nas ze snu

 nigdzie się nie śpieszymy,  ten rozpierdzielnik poczeka...wieczór jeszcze daleko

trochę myślimy, ale nie za dużo

słoiczki już czekają

rozpuszczamy świeczki w garczku uważając by nie przypalić wosku

 przelewamy wosk do pięknych salaterek

prawda, że śliczne? jeszcze ciepłe...

 Towarzystwo mi się lekko rozchorowalo...

Jest radość ....świeci!