środa, 8 stycznia 2014

bez tv



Powitanie słońca, godz 4:35



Kiedyś, snując plany na swoje przyszłe życie, powiedziałam sobie, że nie będzie u mnie na mieszkaniu  telewizora.
Myślałam wtedy, ile człowiek marnuje czasu w ciągu życia na oglądanie, tego gadającego pudła...
Pamiętam, to bezsensowne przeskakiwanie po kanałach, gdy przychodziłam do domu ze szkoły. Trudno mi było zdecydować się, co chcę w danej chwili obejrzeć, czułam się jak w jakimś transie, z którego ciężko się było wyrwać(no, może oprócz kanałów muzycznych, bo to był czas, kiedy pojawiła się stacja MTV, można było wreszcie posłuchać i zobaczyć kawałki zagraniczne....) I to ciągłe poczucie straty czasu, że nic, nie jest zrobione... 

W ten o to sposób, mija 10 rok w moim życiu bez złodzieja czasu i bardzo się cieszę, że dotrzymałam słowa. 
Tak mi życie spokojnie leci w domu, bez głośnych reklam i nieustających komentarzy: kto z kim i dlaczego?
Nie podglądam nikogo, jak kto żyje, w jaki sposób tańczy na lodzie, czy opowiada swoją historię życia pani Drzyzdze. Uważam, że takie oglądanie wszystkiego co popadnie, zaśmieca niepotrzebnie umysł. 

To, że nie chcę przeznaczać cennego czasu na tv, ma przyczynę z dawnych lat, nie chcę powielać tych samych schematów, ktore kiedyś mnie irytowały. 
Wolę organizować i wyszukiwać sama zajęcia, niż podpatrywać nasze gwiazdy, jak to sobie radzą w życiu. Inspirację, czerpię z życia, zresztą, telewizja wyzwala we mnie negatywne uczucia, nie zawsze zgadzam się z poglądami i opiniami ludzi występujących w tv. Poza tym, nie chcę być w ciąłej grze manipulacji, bo przecież podczas naszego relaksu przed nadajnikiem najczęściej, wyłączamy myślenie. 
Nie myślcie sobie, że jestem jakimś wrogiem mediów, nie, nie, nie...poprostu wybieram świadomie kanały informacyjne na necie a filmy najczęściej oglądam w kinie. Cenię spokój i jest fajnie. 

A teraz Wy... ciekawa jestem Waszych opinii




Jeśli, ktoś ma problemy ze snem, to może wybrać się na wschód słońca, gdziekolwiek by nie był...


Jak uspokoić umysł?




26 komentarzy:

  1. U mnie jest tv, ale oglądają inni, ja nie, bo i tak niewiele jest fajnych programów. Wolę polatać po internecie, iść na spacer do lasu, porobić zdjęcia, poczytać książkę... Podzielam Twoją opinię, że bez telewizora można żyć i to całkiem fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak...można spokojnie sobie poradzić w życiu bez tv.
      Dzięki Kacha:)

      Usuń
  2. Hm, mam w domu telewizor i oglądam na nim Travel Chanel. W ten sposób zwiedzam świat. Co nie znaczy, że nie zwiedzam świata w rzeczywistości:), bo widoki takie jak te, które tu prezentujesz, wolę oglądać w realu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, programy Travel nadrabiam w necie-uwielbiam też:)

      Usuń
  3. :) Odkąd mieszkamy w naszej sosnowieckiej dziupli, tez nie mamy tv. Trzy lata to już będzie i dobrze mi z tym jak cholera!!! Mam w domu tyle obowiązków, albo swoich fiu bździu zajęć (czyt. dzierganko na drutach itp), że telewizor by mi przeszkadzał!!! Jak mamy z Misiem ochotę na film to oglądamy coś z neta, wybór jest ogromny. A jak teściówka się zlituje to i do kina damy radę podskoczyć!!! Bajeczek dla Zosi też jest multum, ale puki co mała nie chce ich za bardzo oglądać. Jeden odcinek Reksia i znudzona domaga się innej rozrywki :). Nigdy nie byłam zbyt przywiązana do tv. Dzięki mojemu tacie, który to jest panem i władcą pilota!!! Skutecznie oduczył mnie ślęczenia przed pudłem, w którym tylko sport, polityka i śmiszne rambo-dżambo!!!
    P.S. Super zdjęcia!!! Owszem cierpię na bezsenność, ale w Sosnowcu to ciężko znaleźć taaaaaaaki wschód słońca!!! Pozdrawiam serdecznie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, detox od tv nie jest zły, ja tam nie narzekam, wręcz przeciwnie, moi znajomi już chcieli mi nie raz ofiarować telewizor. Nawet gdyby mi dopłacili to i tak bym się nie skusiła ponieważ zdaję sobie sprawę z niebezpieczeństwa uzaleznienia od tv...nie chcę i już, za bardzo wciąga:)
      ...Dzięki wielkie

      Usuń
    2. Hahahaa... Telewizor chciały nam kupić: moja mama, teściowa i siostra teściowej, a szwagierka chciała nam oddać swój stary, bo jak to tak, żeby w domu telewizora nie było!!! A jak urodziłam Zosię i mama przyjechała na 2 tygodnie mi pomagać, przywiozła sobie mały telewizorek, który ma w sypialni!!! To się nazywa uzależnienie!!!

      Usuń
  4. Zgadzam się we wszystkim :) Też od kilku lat nie mamy telewizora i czuję się z tym cudownie. TV to dla mnie strata czasu i rzeczywiście "zanieczyszczacz" umysłu. Nie potrzebuję tego. Wolę przeczytać książkę bądź coś wartościowego. Amen ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tv mam ale większość czasu stoi i łapie kurz. Bez radia żyć nie mogę i to mi wystarcza, film czasem na necie jakiś...Bywa i tak, że przez kilka dni telewizor nie jest włączony, jak już oglądam to programy podróżnicze albo tvp kultura. No ale mieć mam, żeby nie było :). Wschód słońca piękny, mogłabym takimi widokami zaczynać każdy dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa....Radyjko w moim życiu, rzecz absolutnie ważna. Fajnie, że masz zdrowy dystans.
      Dziękuję Mo;;;

      Usuń
  6. heh bardzo dobrze ,że nie masz ryczącego pudła :-) Ja też wolałabym nie mieć , ale mój mąż wpadł w trans , tak jak piszesz:-) Pstryka zaraz po pracy :D Szaleństwo :-) Piekne zdjęcia, się rozmarzyłam :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jenny, kochana...współczuję Ci, wiem, że czasami to pudło potrafi być tak wpieniające, że czasami ma się ochotę wyjść z domu. Kiedyś mieszkałam z dziadkiem i tv chodził, tak głośno, że nie słyszałam swoich myśli..wiadomo, starszy człowiek.
      Dziś, są specjalne słuchawki do uszu od tv-szkoda, że wczesniej nie wpadli na ten pomysł.
      Trzymaj się dzielnie:)
      Dziękuję

      Usuń
  7. Też planuję nie mieć telewizora w swoim przyszłym domu! Jakoś nigdy nie czułam potrzeby jego posiadania.
    A zdjęcia jak zwykle wspaniałe! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia Gabrielle...i dziękuję:0

      Usuń
  8. Jak zawsze temat do szerszego omówienia! :) U mnie jest telewizorek, nawet często działa, głównie TVP Kultura-odkryłam rok temu i jestem zachwycona. Bo filmy z lat 70, 80' na które nigdy nigdzie bym nie trafiła, bo nawet nie wiedziałam, że istnieją. Przenoszą mnie w czasie, w lata, które oglądałam oczami dziecka. Bo lubię się dowiedzieć kto jaką książkę napisał, posłuchać co gada. Lubię też Tv Historia, bardzo! Poza tym mój syn ogląda sport. Poza tym nie jest dla mnie wypełniaczem czasu i raczej nie zasiadam przed nim ot tak, jak już, to do robótkowania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli, jestem u kogoś, kto ma tv w domu, też rzucę okiem na kulturę i na taki program co się nazywa pl, same polskie filmy lecą- rewelka normalnie:)

      Usuń
  9. Podziwiam, bo ja z tych, którzy potrzebują telewizora także w sypialni. Zgadzam się jednak z Twoją argumentacją jak najbardziej, tyle, że brakuje mi silnej woili by się oderwać. Nie oglądam jednak 'ciągle', w wieczory umilam sobie czas głównie bądź niekiedy o poranku;) Ale przede wszystkim piękne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dDzięki Ewo:)
      No właśnie! Gdybym miała tv w domu to pewnie tak samo jak Ty, trudno mi było by się od niego oderwać:)

      Usuń
  10. ja uwielbiam ekranizację WP, ale myślę, że w końcu nadszedł czas, żeby ponownie przeczytać i myślę, że tym razem spojrzę na to innym okiem ;) polecam, bo pomijając rzeczy, o których napisałam, cała reszta była świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też nie lubię telewizora, choć przyznam, że oglądam przede wszystkim sport - kolarstwo, tenis, piłkę ręczną :-) Na resztę szkoda mi czasu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę! kobieta co sport ogląda a to rzadkość spotykana:)

      Usuń
  12. Widoki piekne i zachecajace, a TV tez nie mam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Całkowicie popieram. U mnie co prawda jest ale używany raczej od święta.

    OdpowiedzUsuń
  14. Pierwszy raz po studiach - rok bez tv , pan od kablówki nie wierzył , w końcu chcieli mi dać do abonamentu odbiornik , odmowilam . Złamała mnie dopiero liga światowa siatkówki ;)
    Teraz od 5 lat nie mamy , od kiedy zaczęła sie nasza emigracja ... Filmy oglądamy kiedy chcemy i bez reklam , ja nawet tak sie zresetowałam ze nie śledzę życia politycznego , sportowego , celebryckoego ... Tak mamy ... Czas na książkę , rozmowy i juz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, o to chodzi. Myślę, że dla dzieciaków jest to potrzebne, bo kiedy przychodza ze szkoły to chca się wygadać, co było na zajęciach...chcą rozmawiać, A jak tv włączony to ciągle człowiek zajęty, czasami gadać się nie chce no bo pudło za nas gada. Też, nie sledzę bezsensownych programów, za to oglądam Kanały jak : AllJazzera, France24, BBc. Stacje, które skupiają się na całym świecie i nie pomijają niewygodnych tematów:)

      Usuń