czwartek, 6 marca 2014

Czas na rower!


Obywatelu!
Już dziś, zadbaj o swoje 2 kółka...idzie wiosna!

Im bliżej do wiosny, tym większa ochota na jazdę na rowerze. Już nie długo zabieram się za małą renowację. Trzeba mi go podsprejować, naoliwić i podpompować mu koła. Na wycieczki rowerowe polecam znakomite sakwy, do których załadować można dosłownie wszystko: termos, obiad, podwieczorek, kocyk, psa i kota. A w przerwie między pedałowaniem, mój ulubiony piknik na trawie w pięknych okolicznościach przyrody. Bez sakw nigdzie się nie ruszam, zdecydowanie ułatwiają organizację dłuższych wypadów w przestrzeń. 
Już niedługo zaczynam przygodę z pedałowaniem...a Wy?










Wielki, Lech Janerka..O, rowerze...




20 komentarzy:

  1. Uwielbiam rower! Najbardziej podobają mi się te miejskie (holenderki?), chociaż nigdy nie jeżdżę po mieście, a co najwyżej do lasu. Ale muszę przyznać, że ze wszystkich sportów jazda na rowerze wydaje mi się tym najprzyjemniejszym :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale cudne inspiracje!! Mój rower w tym roku dostanie w prezencie nowy koszyk i dzwonek w kwiatki:) Już się nie mogę doczekać jazdy na nim w ciepły słoneczny dzień!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój rower się już zużył i muszę kupić nowy, bo pedałowanie jest dla mnie najprzyjemniejsza formą ruchu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A my dzisiaj otwieramy sezon na hulejnoge . Znaczy moje dziewczyny . Na rowery tez tym samym ;) choć te trza dopompowac, dooliwic ....

    OdpowiedzUsuń
  5. O tym samym pomyslałam kilka dni temu, czas najwyższy przeprosić pana rowera :-) Buziaki kochana , jak zdrówko ?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie :D ale mój syn pewnie tak i fakt, trzeba naoliwić itp.

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja jestem piechur! Wolę maszerować jak pedałować ;-) Choć gdybym mieszkała w mieście to rower w sezonie zamiast komunikacji miejskiej byłby z pewnością lepszym rozwiązaniem :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja już ze swoim rowerem za pan brat, pierwsza dłuższa wycieczka za mną a teraz jeżdżę nawet do pracy :) I mam nadzieję że będzie już tylko cieplej :) I nie będzie deszczu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale cudeńka!!!
    Od 10 lat kupuję rower i chyba w końcu wyciągnę z piwnicy starą ,,kozę" dziadka!!! Jakby ją troszkę podsprejować miałabym rowerek, że ho ho!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Fantastyczne te rowery! Genialne ; )

    OdpowiedzUsuń
  11. Rower, to jest to!
    Mnie tez już się chce dupę wozić na rowerku, czekam jeszcze z kilka dni na ciepełko i w drogę!!!
    A zdjęcia jakie super są tych rowerów, łał:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Good post however , I was wanting to know if
    you could write a litte more on this subject? I'd be very thankful if you could elaborate a little bit more.
    Thank you!

    Also visit my website agricultural supplies Mpumalanga

    OdpowiedzUsuń
  13. Bez roweru nie ma życia, bo rower jest dobry na wszystko. Ja sezon zaczęłam 1 stycznia i 16 km od domu przebiłam dętkę :).Dobrze, że koleżanka po mnie przyjechała i mnie odwiozła do domu :). A rowerowe cacka z Twoich zdjęć są cudne, zwłaszcza te opatulone w wydziergane wdzianka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. a ja się biorę za bieganie o;)

    OdpowiedzUsuń
  15. No proszę, nie wszystkie babolki to rowerzystki:)
    Dziękuję za komentarze. Miło dowiedzieć się czegoś więcej od was.

    OdpowiedzUsuń
  16. Kupiłam sobie niedawno rower... jest duży :) i Bardzo Mądry Mężczyzna sobie ze mnie żartuje, że będę miała największy rower w okolicy i jeszcze na nim nie jeździłam! Bo się jakoś wstydzę przez Niego... nie wiem co się ze mną dzieje! :)


    Dziękuję Ci za komentarze :) rzadko czytelnicy czytają teksty wstecz ;) zwykle przeczytają ostatni i już :) a Ty przeczytałaś i skomentowałaś :) doceniam to!

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeżeli rower, to taki, jak ten biały z kwiatami powyżej. :-)
    Mój Mąż dojeżdża rowerem do pracy, a w sezonie pokonuje dodatkowe kilometry. Ja, ze względu na problemy z błędnikiem, wolę bardziej stabilne przemieszczanie się...

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja straciłam kompana do biegania (siadło kolano, ale już na szczęście lepiej) i teraz rozważamy wycieczki rowerowe, tylko pojawia się mały problem - nie mam roweru;>

    OdpowiedzUsuń
  19. Rower tak i owszem i nie odmawiam, ale odkąd zaczęłam przygodę z bieganiem, czuję jeszcze większy power no i uzależnienie, chciał nie-chciał!
    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  20. Rower to moja obsesja od dzieciństwa. Po przeprowadzce byłam go pozbawiona, ale już do mnie wraca:)

    OdpowiedzUsuń