niedziela, 7 grudnia 2014

To przez starość:)


Nie ukrywam, że bardzo się cieszę z powodu nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia. Choć w tym roku po raz kolejny święta te, nie będę spędzać w gronie rodzinnym, to i tak mamy w planach zorganizować małą kolację z przyjaciółmi. 
Dziwne, ale polubiłam święta...chyba się starzeję. 

A u Was, w większym gronie czy kameralnie z najbliższymi?



Tu jeszcze, taka mała propozycja do zjedzenia po wegańsku, warzywa z piekarnika w oliwie oraz własny wyrób pieczeni z tempehu. Następnym razem podam przepis, muszę go tylko udoskonalić. Mam nadzieję, że na święta się wyrobię, bo chciałabym sobie schrupnąć taką pieczeń na tę okoliczność. 




ciastka man-nowe tym razem z konfituą z pomarańczy


10 komentarzy:

  1. A mi się tempeh nie za bardzo udał, ale miałam chyba razowy sezam... Kusisz Kusicielko takimi zdjęciami :-)
    To ja podzielę się z Tobą bardzo prostym, ale pysznym przepisem - wczoraj gotowałam, także jeszcze gorący ;-) :
    MAKARON W SOSIE CURRY z marchewką
    makaron (w sumie dowolny, ja lubię szeroką wstążkę do tego dania);
    cebula;
    marchew;
    mleko (u mnie własne kokosowe; można też wykorzystać wodę plus śmietanę);
    czosnek;
    curry, dużo curry;
    ew. inne przyprawy, jakie kto lubi(u mnie słodka papryka i chili);
    cebulkę smażymy, czosnek i marchewkę do tego(można ją pokroić we wstążki, jeśli wykorzystuje się ten makaron), dodajemy curry i przyprawy chwilkę smażymy, zalewamy mlekiem, zagęszczamy lekko mąką, ewentualnie doprawiamy.
    Proste i tanie, ale naprawdę smaczne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że wypróbuję tym bardziej, że wszystko mam na składzie.
      Dzięki wielkie:)

      Usuń
  2. Pyszności:)
    Ja jak co roku najpierw z rodzinką do domu rodzinnego, później do teściów, tak więc dwie wigilie zaliczymy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma to swoje plusy i minusy. Minusem jest pośpiech na pierwszej wigilii;)

      Usuń
  3. Oh mniam!!!!!! Aż idę sobie zjeść obiad, bo od patrzenia zgłodniałam:)

    Ja na święta jadę do PL i będzie kameralnie i z moimi ulubionymi jagiełkami.

    Uściski!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...ale Ci fajnie, mam nadzieję, że wrzucisz jakiegoś posta z pl.

      Również ściskam:)

      Usuń
  4. A ja nie mam ostatnio weny kucharskiej... Zjeść, to bym zjadła :D

    OdpowiedzUsuń
  5. O, i tu się różnimy ;-) Ja na starość coraz mniej lubię święta. Może dlatego, że teściowa stosuje przymus i obowiązkowe posiedzenia przy stole przestały mnie bawić... Wolałabym ten czas spędzić kameralnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Same pyszności :D
    Święta w tym roku będą mega rodzinne, bo się księżulo ulitował i ochrzci mi Hankę :) Bibka więc będzie jak talala :D

    OdpowiedzUsuń