piątek, 19 czerwca 2015

Genewa i Chamonix na weekend

Spieszę  z wiadomością, iż warto wykorzystać dobry czas na tanie bilety z easy jeta do Genewy.
Dwa  tygodnie temu była okazja na tani przelot w obie strony. Ja z tej okazji skorzystałam i chcę się z wami również podzielić tą wiadomością.
A co warto zwiedzić?

Wykorzystując świetne położenie Genewy, pojechaliśmy autobusem o godzi 10:30  z lotniska do Chamonix w Alpy Francuskie, głównie po to żeby zobaczyć Mont Blanc. Podróż  trwała 1,5 h a przejazd w obie strony kosztował mnie 26 euro. Na znajdującą się w masywie Mont Blanc Aiguille du Midi (3842 m n.p.m.) wjeżdża kolejka linowa. Cena za jedną osobę wynosi około 50euro. Pomimo wysokiej ceny warto wjechać na szczyt i podziwiać widoki z tej wysokości, góry otulone chmurami i wyobrażenie, że ma się je, na wyciągnięcie ręki.
Następnie przez kolejną godzinę zwiedziliśmy turystyczną miejscowość Chamonix. Można zaopatrzyć się tu w pamiątki i zjeść słynnego racletta.
Autobus z powrotem do Genewy był o godz. 17,  także wszystko świetnie się złożyło ponieważ trzeba było wracać, gdyż tam mieliśmy zarezerwowany nocleg. Zostało nam wieczorem trochę czasu na zwiedzanie starego miasta i tradycyjnie na zimne piFko w porcie.

Drugi dzień to rejs po jeziorze genewskim około 2,5 h oraz dalsza część zwiedzania miasta.Popołudnie powrót.
Nie będę pisać o atrakcjach Genewy, bo to znajdziecie w każdym przewodniku, zresztą samo miasto Was poprowadzi, nie jest skomplikowane.
 Zapraszam na krótką relację, może i Wy się skusicie.




 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

12 komentarzy:

  1. O, Genewa! O, Chamonix! O, Mont Blanc! :-)

    W drodze powrotnej z Francji jechaliśmy do Genewy, bo tam musieliśmy oddać wypożyczone auto i stamtąd lecieliśmy do Warszawy. Samolot był wieczorem, więc zrobiliśmy zwariowaną wycieczkę do Chamonix, żeby zobaczyć Górę. Na wjazd na wierzchołek czasu już nie starczyło, zrobiliśmy sobie zdjęcia z Mont Blanc w tle i pojechaliśmy z powrotem. Jeszcze starczyło czasu na spacer nad jeziorem w Genewie :-)

    Pozdrawiam! :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż za widoki!!! Tylko mi byłoby za zimno ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  3. To jest kierunek jak najbardziej dla mnie :D!!!
    Aaaaaaaaaaaaale widoczki!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. W Genewie w tym roku na majowce byłam . My to autem ;) co to 500 km ;);)
    Z zaliczeniem Lozanny po drodze ....
    I wiem wiem ze takie cuda w pobliżu ... Na pewno kiedyś dotrzemy .... Tylko jeszcze troszeczkę .... Popracuje nad rodziną :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Sivka nie pękaj, to tylko śnieg:)

      Usuń
  6. Ajjjj... Pieeeeeknie! Strasznie chcielibysmy wjechac na aiguille du midi i jakos nie wyszlo... Strasznie mam nadzieje, ze uda nam sie jeszcze jakis alpejski wypad

    OdpowiedzUsuń
  7. Gory ogladalam z daleka, ale Genewa z bliska bardzo mi sie podobala:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale cudnie! Na widok tych ośnieżonych szczytów od razu mi się chłodniej zrobiło - dziękuję, bo u mnie 44 stopnie...

    OdpowiedzUsuń