niedziela, 19 lipca 2015

Moc stupy Bodnath i życiowy balans



Stupa Bodnath w Katmandu, jest jedną z najważniejszych stup w Nepalu. Po trzęsieniu ziemi, niestety została poważnie zniszczona. Upłyną długie lata, by te wspaniałe święte buddyjskie relikwie, znowu mogły przyciągać do siebie pielgrzymujących z całego świata.
 

 


 
Gdziekolwiek bym nie była w Katmandu, to i tak czułam spojrzenie Buddy spoglądające we wszystkie kierunki świata. Ten wzrok przypomina nam, co jest tak najważniejsze w życiu każdego człowieka. Pobyt w tym magicznym miejscu, daje wiele do myślenia lub tak jak w przypadku moich znajomych, odnalezienie tej właściwej drogi. Mną delikatnie wstrząsnęło, otworzyło oczy na pewne nierozwiązane dotąd komplikacje umysłu. Każdy musi dokonać tego sam. Przeżyć na własnej skórze wzloty i upadki, by to skierowało nas na właściwą drogę.
 
Pogoń za kasą, zbajerowanymi furami, wielkimi chatami(koniecznie z widokiem na morze lub góry) najmodniejsze szmatki i ciągły brak satysfakcji z posiadania następnej, bezwartościowej rzeczy. Pogoń za szczęściem wykreowanym przez konsumpcyjny styl życia we współczesnym świecie, nakręca nas wszystkich a przy tym łatwo pogubić się i popaść w pułapkę życia bez sensu.  Nie da rady osiągnąć satysfakcji, bo ciągle jeszcze będzie coś do zdobycia, zobaczenia czy posiadania. Normalnie idzie oszaleć, lub tak jak to się dzieje u moich znajomych, można łatwo wciągnąć się w uzależnienia. Pod ciśnieniem swojego życia po prostu zwyczajnie nie dają rady. Często wspomagani alkoholem albo upaleni zielskiem, by choć na chwilę mogli poczuć odrobinę relaksu i zwolnione tempo życia.




Porad nie będzie, bo żadne hasła do mnie nie przemawiają. Blogi i porady z misją (najbardziej te z hasłem naprawiania świata), są dla mnie lekko nawiedzone.
Bo ja wierzę tylko w jedno, że jeśli chcesz coś naprawdę dobrego zrobić dla ludzkości, wystarczy skierować swoje porady do siebie a nie do innych, najlepiej też, zastosować się do nich samemu. Być wzorem i przykładem bez udowadniania, to jest dopiero coś<.



Stupa reprezentuje główne żywioły: ziemię, wodę, ogień, powietrze i przestrzeń.
Jej kwadratowa podstawa symbolizuje tron, na którym siedzi Budda oraz cztery podstawowe kierunki świata.
Wzniesiona tuż nad ziemią, półkolista kopuła symbolizuje pełnię, dostatek i kwintesencję.
Przez kopułę przechodzi architektoniczna oś, wokół której rozłożone są pierścienie, ich liczba symbolizuje etapy do osiągnięcia stanu buddy.
Nad iglicą znajduje się tarcza słoneczna symbolizująca mądrość, oparta jest o symbol księżyca, który symbolizuje miłosierdzie.
Zakończona małym ornamentem w kształcie kropli wody, symbolu oświecenia.
Trzy części stupy, czyli kwadratowa podstawa tronu, kopuła i pierścienie zwane harmiką, to nic innego, jak ciało, mowa i umysł Buddy.




9 komentarzy:

  1. Cóż, każdy ma swoją drogę, którą sobie idzie bardziej lub mniej świadomie. Można dywagować, która lepsza, która gorsza. Rozkminy duchowe - hmmmm, przestałam poszukiwać... Teraz rozkminiam problemy mojego dorastającego syna i to dopiero jest filozofia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sivko, nie rozpatruje religii w kwestii lepszej lub gorszej(wyjątek stanowi islam). Nie ma sensu. Każdego droga własna jest i nikomu nic do tego. Raczej nie nazwałabym rozkminą duchową swojej życiowej drogi, która dosłownie wyciągnęła mnie z wielkiej d. To tak w skrócie, bo opisywać i uzewnętrzniać się nie będę.

      Wiadomo dwa różne światy, dwa różne bieguny. Nie ma co porównywać skali życiowej filozofii. Życzę powodzenia w ciężkim okresie buntu. Lekko nie jest.
      Uściski:)

      Usuń
    2. Nie ma religii lepszej i gorszej , wyjątek stanowi islam ??!!?!! Nie bardzo rozumiem ?!

      Usuń
  2. ,,Być wzorem i przykładem bez udowadniania" - świetnie to ujęłaś!!!
    Stupa robi wrażenie!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz rację, do największych prawd trzeba dojść samemu. I nawet, jeśli po długich rozkminach i latach miotania się wychodzą nam banały w stylu "zdrowie jest najważniejsze" albo "miłość jest sensem życia", to wtedy są one największą mądrością!
    A stupa faktycznie robi wrażenie
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Niesamowita ta stupa i popatrz, że wszystko w jej budowie ma jakiś znacznie. Bardzo mi się to podoba.

    Oj Kochana, jak bym znalazła środek do naprawienia świata, to bym zaraz milion blogów założyła, trąbiła w radiu i prasie i krzyczała na rynku, stojąc na beczce:D Racja, że każdy sam musi znaleźć swoją drogę, kiedy pojawia się najważniejsza sama już w sobie chwila refleksji, to można kombinować:)

    OdpowiedzUsuń