poniedziałek, 2 listopada 2015

himalajski

 
Udało się nam jeszcze złapać z początkiem listopada promienie słońca. Oto nastał piękny czas dla nas, słońce, morze, plaża i błękitne kolory, zupełnie jak latem na wakacjach. Listopad zapowiada się bardzo słonecznie i obiecująco.
 
Na zdjęciu otulam się ręcznie robionym szalem himalajskim, który jest ciepły i delikatny i w zupełności wystarcza na chłodne wieczory. To taki świetny pomysł na prezent urodzinowy lub pod choinkę.
Całą gamę kolorów himalajskich szali, można znaleźć na tej stronie:
 
 
 
 
 
 
 
 




 

 

 

 

6 komentarzy:

  1. Promienie słońca też łapę, gorzej z tym morskim błękitem :))) Cudny kojący widok. Morza i Twój ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej, ale na moczenie stópek to już chyba za zimno :). Elunka, bo kataru nie nabawisz ;)!!!
    Piękny szal :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szal rzeczywiście świetny i całą pięknie wyglądasz. Fajnie masz z tą plażą:)

    Miłego moczenia stopek Kochana! Buziaki:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Najbardziej to mi się podobają kamienie na plaży, przypominają mi te z Włoch, któe przywiozłam sobie w te wakacje:)
    Szali ci u mnie dostatek, bez nich zimy na pewno bym nie przeżyła w ciepełku, takie milusie są:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej, wielkie dzięęęki za komentarze+:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ to cudo himalajskie piękne! :)

    OdpowiedzUsuń