poniedziałek, 21 grudnia 2015

A jednaK


Miało nie być, ale pewne sytuacje i okoliczności w moim życiu spowodowały, że jednak się zdecydowaliśmy. Bo bycie szczęśliwym we dwoje jest pięknym stanem, ale wydaje nam się, że najpiękniej jest dzielić się jeszcze tym uczuciem najlepiej z kimś, np. z małą istotą, z naszym małym ziarenkiem miłości, wszystkim tym co mamy najbardziej wartościowego w życiu.

Nie tylko brać z życia to co najlepsze i najfajniejsze, nie zatrzymywać tylko i wyłącznie dla siebie tego co najistotniejsze, ale obdarowywać, dzielić się i przekazywać dalej. W końcu posiadanie dzieci to najprawdziwsza i najbardziej skuteczna praca nad swoim ego.

Czekają nas nowe sytuacje, obowiązki, ale też nowe wyzwania, które nieustannie nas będą rozwijać. Mam nadzieję, że podołamY i będziemy dobrymi rodzicami. Jedynym naszym oceniającym będzie nasze dziecko oraz czas, który odeśle nam kiedyś informacje zwrotną, że wypracowany przez nas rodziców sposób wychowywania, okazał się słuszny i skuteczny.
To właśnie czas pokaże i zweryfikuje nasze podejście, czy wypracowaliśmy i zasłużyliśmy sobie na przyjacielsko-rodzicielski kontakt. W końcu wszystko zależeć będzie od nas.







 
Na koniec wrzucam jeszcze parę nudnych zdjęć, bo przecież obiecałam co po niektórym. I to wcale nie tak, że się nie chcę pokazywać, ale zwyczajnie brakuje mi czasu i chęci, by zatrzymać ten czas w kadrze. Z jednej strony szkoda, ale z drugiej, niestety nie jestem w stanie pogodzić ze sobą pewnych rzeczy niezależnych ode mnie.
 


GENIUSz Peter Gabriel, to takie moje ciche marzenie na 2016 posłuchać go na żywo:)

poniedziałek, 7 grudnia 2015

i wszystkO