wtorek, 31 stycznia 2017

Levis'a sweter

Nie lubię pozerstwa, udawania kogoś, kimś się nie jest< Gwiazdorzenie  i wywyższanie siebie w każdej dziedzinie życia za bardzo mnie nie obchodzi, bo przecież każda z nas ogarnia na swój sposób codzienność. Wyobrażenie o sobie i prawda o tym jacy jesteśmy jest inna od tej, którą my sądzimy. Tak różna, że udajemy, aby się dowartościować przed ludźmi, tworzymy nową rzeczywistość np. na instagramie. Udajemy (swoim zdaniem) kogoś lepszego a w rzeczywistości borykamy się z depresjami. 
Chęć przypodobania się innym bez szczerości i życzliwości oraz braku wzajemnego szacunku do drugiej osoby to za dużo, jak dla mnie i bardzo zniechęcająco na mnie działa. Bez komunikacji, tylko ciągły monolog z ust, by podziwiać. Postanowiłam odciąć taką znajomość, tak mi się wydawało, że to była znajomość. 


*Levis'a sweter męski znalazłam w vintage. 








                 Caetano Veloso Cucurrucucu Paloma Hable Con Ella





wtorek, 24 stycznia 2017

Il faiT un frOid de CanaRd


Już od dłuższego czasu chodzimy z synkiem dokarmiać kaczki. Mamy niebywałą okazję podziwiać te piękne upierzone zwierzątka, bo mieszkamy bardzo blisko rzeki płynącej przez miasto. Wpatrujemy się i podziwiamy, jak to w ciekawy sposób szukają pożywienia zanużając przednią część ciała, wypychając kuperek ponad tafle. 


Z naszych obserwacji wynika, iż kaczki są bardzo przyjazne, nie zaczepne, ani też nie kłótliwe, często przebywają z innymi wodnymi ptakami, wspólnie dogadują się z drapieżnymi mewami, a i też z małymi gołębiami. 

Mówi się o nich, że są wszystkożerne, ale głównie zjadają rośliny, przeważnie bukiew choć chlebek też bardzo lubią, ale nie należy przesadzać z dokarmianiem, gdyż zbyt duża ilość w diecie chleba, może powodować chorobę anielskiego skrzydła. Kaczuszki bardzo potrzebne są w ekosystemie ponieważ wyjadają larwy komarów, chrząszcze i skorupiaki. Także nie płoszyć proszę, ani nie przepędzać, tylko podziwiać bez głośnych okrzyków, bo ciut płochliwe są.

Jak wiadomo samiec odznacza się kolorowym ubarwieniem, samica zaś brązowo-szara zdecydowanie mniej kontrastowa. 
Jest to ptak wędrowny, ale co raz więcej zauważa się osobników w miastach, które prowadzą osiadły tryb życia, najczęściej wybierają mokradła oraz okolicE jezior i stawów. 

Ptak ten, nie jest gatunkiem zagrożonym i z tego powodu, niestety w czasie łowów ludzie strzelają do nich, jak do przysłowiowych kaczek.

Kaczki choć są wielkimi żarłokami, są też bardzo sympatyczne i pocieszne. I dlatego na znak sympatyzowania z kaczkami założyłam mój zimowy sweter z naszytą naszywką kaczki.



Ciekawa jestem, co sądzicie na temat kaczek i jakie emocje u Was wywołują, napiszcie proszę.




*buty UGG o połowę tańsze od Emu, dostałam pod choinkę






piątek, 20 stycznia 2017



Dziś publikuję kilka zdjęć z grudniowej wycieczki z Marsylii. Nasi kochani znajomi udostępnili nam swoje mieszkanie i tym sposobem mogliśmy spędzić kilka dni w tym mieście.


Marsylia dla mnie, to totalny kontrast i przeciwieństwo urokliwego prowansalskiego klimatu we Francji. Pierwszy raz, zobaczyłam tak wiele okratowanych okien w tym kraju, pewnie nie bez powodu mieszkańcy miasta próbują się w jakiś sposób zabezpieczyć przed kradzieżami. Marsylia ma złą opinię nie tylko wśród francuzów, ale i obcokrajowców. Aby się o tym przekonać z pewnością trzeba tam zamieszkać, zbyt krótko byliśmy, by osądzić to miasto negatywnie. Jak zwykle najszybciej złapałam kontakt z obcokrajowcami ponieważ mamy podobnie i doskonale wiemy, jak człowiek czuje się poza granicami swojego kraju.

Marsylia jest drugim największym miastem Francji zaraz po Paryżu, jest bardzo duża i rozwleczona, otoczona pięknymi górami wokół morza. Oprócz tego, jest administracyjną stolicą olbrzymiego regionu Prowansja i jak to przystało na nadmorskie miasto, całe turystyczne centrum znajduje się przy morzu, plaży oraz w słynnym marsylskim, starym porcie.

Na szczycie góry miasta znajduje się kaplica Matki Boskiej z dzieciątkiem. Przewodnik podaje, że czuwa ona nad rybakami wychodzącymi w morze. Z tarasu kaplicy widać całą panoramę miasta, kawałek morza oraz wszystkie otaczające Marsylię wyspy. Chcieliśmy udać się na jedną z nich, ale warunki pogodowe nie były sprzyjające. Następnym razem, gdy będzie już cieplej z pewnością się tam wybierzemy.

W centrum można również zobaczyć wiele zabytków architektonicznych, stare średniowieczne budowle i nadal zachowane kościoły w tym skupisku muzułmańskiego społeczeństwa. Duża ilość sklepików, restauracji orientalnych, małych kawiarenek. Ponadto ceny za wynajęcie mieszkania już nie są tak wygórowane jak na Lazurowe przystało, a koszty utrzymania o wiele niższe niż w tych słynnych, skomercjalizowanych miejscowościach. Nawet rozmawialiśmy z panem, iż można by było pomieszkać w Marsylii przez chwilę, póki młody do szkoły jeszcze nie musi. Myślę, że szybciutko bym się tam zadomowiła.



Pięknego weekendu dla wszystkich:)























niedziela, 15 stycznia 2017

mĘsKi płAsZcz


 W tym roku omijają mnie wyprzedaże i wcale z tego powodu nie narzekam. Czasami zdarza się, że zajrzę na chwilę do mojego ulubionego Vintage Shop, gdzie całkiem niedawno znalazłam dla siebie płaszcz męski, bardzo wygodny, ostatnio jeden z moich ulubionych zimowych okryć wierzchnich. 

W tym sezonie, brakuje mi  jedynie czarnej, wełnianej czapki robionej przeze mnie na drutach. Niestety, będę musiała poczekać do przyszłej zimy i może latem, w końcu uda mi się znaleźć wolną chwilę, by zadziałać w tym kierunku.








środa, 11 stycznia 2017

kuRacja aJurwedYjska

Nadszedł czas i na nas, rozchorowaliśmy się. Siedzimy w domu i się grzejemy. Herbata z miodem i imbirem, już nie pomaga, za to ziołowy balsam HIMALAYA oparty na ajurwedyjskiej recepturze przynosi ulgę przy zatkanym nosie i katarze, dzięki niemu nie leje się tak z nosa. 
Tabletki Tulasi Himalaya biorę na przeziębienie i katar, KOFLET pastylki do ssania na kaszel i zapalenie krtani, a popijam fantastyczne herbaty Tulsi ze świętą bazylią o uzdrawiajających mocach. Przyśpieszają metabolizm, dodają sił witalnych, pomagają kontrolować wagę, wzmacniają system immunologiczny, doskonale smakują i relaksują.
Stosujemy naturalne leczenie.






piątek, 6 stycznia 2017

Tour du Cap Ferrat


Takie to były święta na LAZUROWYM, ciepłe, przyjemne i w pięknych okolicznościach przyrody. Po obfitym śniadaniu w Boże Narodzenie wybraliśmy się na wycieczkę wokół Saint-Jean-Cap Ferrat drogą przybrzeżną, wzdłuż przepięknych, wyżłobionych skał wapiennych w kierunku latarni morskiej. Trasa 2godz lekka, nie męcząca. Jednym słowem relaks dla oczu i ducha, dla ciała również, bo chodziliśmy ociężale po wielkim świątecznym obżarstwie. 


*ciuchy nic nowego, za to moje oldschoolowe buty ciągle robią furrorę we Francji



















niedziela, 1 stycznia 2017

banda DEGLINGOS i co za 10 lat?

Pamiętam, jak kiedyś na studiach pewna pani profesor zadała nam pytanie, co chcielibyśmy robić, gdzie byśmy chcieli być i jak sobie wyobrażamy swoje życie za 10 lat. 
Mieliśmy czas na zastanowienie się i zapisanie swojej odpowiedzi na kartce papieru bez konfrontacji z innymi.  Nie będę pisać o moim celu, bo każdy ma swój, ale napiszę tylko, że większość moich planów zrealizowałam, bez rozpychania się łokciami i bez brnięcia do celu za wszelką cenę. 
Od tamtej pory robię taki bilans dla siebie samej, weryfikuję myśli, podążam za marzeniami i je realizuję. Czasami cel w sobie nie jest najważniejszy, liczy się droga po której się dąży i to czego się na niej dowiadujemy, co robimy. 
W tym roku mija u mnie  kolejne 10 lat. 
Nadszedł więc czas, by zapytać się siebie samej, jak  wyobrażam sobie dalsze życie i czy mam jakąś sprecyzowaną wizję na temat tego, co chciałabym robić. Oprócz cieszenia się teraźniejszością, podążam swoją ścieżką, nie koncentrując się tak bardzo na samym celu, ale na odkrywaniu tego co ważne, piękne i istotne w codzienności. Bez planowania i gdybania, gdy osiągnę swój cel...(to w końcu będę szczęśliwa😏)

Ciągle daję sobie możliwość cieszenia się swoją podróżą oraz możliwością doświadczania przygód, które się przytrafiają. Każdy krok do przodu, małe osiągnięcia, oddech i działanie wprawia mnie w stan szczęścia. Mam nadzieję, że  i w tym roku będzie równie interesująco.

Życzę i Wam długiej, ciekawej podróży na ten rok 2017'
                                    
                                                      eluna








A tu przedstawiam zwariowaną bandę DEGLINGOS uwielbianą przez naszego synka.