środa, 29 marca 2017

sen o działeczce i grillu z kiełbaskami


Marzy mi się wypad w góry, nad morze, albo gdziekolwiek... pragnę również polskiego grilla ze znajomymi na świeżym powietrzu, najlepiej na działeczce, ze smażonymi sojowymi kiełbaskami i z musztardą kielecką, a do tego obowiązkowo zimne piwko w ciepły dzionek, i nawet mógłby ten piękny dzionek przeciągnąć się do późnej nocy, a później głowa mogłaby mnie nawet boleć i wcale nie marudziłabym tym razem, że po co mi to było, tylko doceniłabym ten dzień wolny lub weekend od synka. 

W zamian przez chwilę nie czułabym odpowiedzialności, ani ciągłego czuwania, by nic mu się nie stało.  

Brakuje mi dnia wolnego i odpoczynku. Marzy mi się, aby podrzucić synka na weekend do babci, jak inne koleżanki mają, bo z zazdrością słucham, że mogły sobie odpocząć, gdzieś pojechać i wyjść wieczorem do ludzi. 
Pocieszcie mnie, że macie podobnie, bo to ciemna strona rodzicielstwa jest.  



Hej, jestem na instagramie@elunqa:)









23 komentarze:

  1. Niestety tak wygląda życie z dala od rodziny, ciągłe przywiązanie do dziecka. Może masz jakąś dobrą przyjaciółkę która zgodziłaby się na weekend z jej i Twoim dzieckiem i w zamian zrobiłabyś to samo? Wiem ,że nie jest to perfekcyjne rozwiązanie ale jakieś jest;-)Nie wiem gdzie dokładnie mieszkasz, słyszałam że w Paryżu są polskie sklepy. Ja lubie francuskie kiełbaski z grilla a do musztardy Dijon już się przyzwyczaiłam :-)Bardzo fajna i wyjątkowo grzeczna stylizacja, sukienką jest sliczna :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mam ...wlasnie planujemy coś takiego zrobić, ale najpierw zostawię dziecko na dwie godziny, później jak wszystko będzie w porządku, spróbujemy na jeden dzień. Zobaczymy, bo synek ma dopiero 14mcy i bardzo przyzwyczajony jest do mamy.

      U nas też jest polski sklep i prawie wszystko można kupić z Polski, ale mam na myśli bardziej, klimat polskiego grilla ze znajomymi, jak za dawnych czasów się robiło, a tylko tak przy okazji został posmak musztardy kieleckiej.

      Dijon jest mega pyszna.

      Dziękuję za dobre słowo, fajnie że reagujesz i piszesz do mnie takie miłe komentarze. Z góry przepraszam, że tak późno odpisuję, ale ciężko czasami jest mi zebrać się do odpisania:)

      Usuń
    2. Przy dziecku to całkiem zrozumiałe ;-) Mi w tym miesiącu zacznie się młyn w pracy, chyba niedługo zrobię sobie przerwę od blogowania...

      Usuń
  2. Rodzina jednak się przydaje ;)
    A na poważnie to moja siostra ma rocznego synka, ale niechętnie się z nim rozstaje i właściwie cały czas z nim jest. Niedługo wraca do pracy i chyba będzie jej ciężko, coś czuję. No, ale babcia jest na miejscu ;)
    Współczuję Ci, pewnie jeszcze trochę czasu minie zanim spokojnie będziesz mogła małego zostawić na czas zabawy a sama odpocząć. Nikt nie mówił, że będzie lekko ;)
    A na grilla to i ja bym chętnie się wybrała, ech...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doceniamy babcie kochane przede wszystkim, jak rodzą się nam dzieci, to prawda czasami przydaje się w takich sytauacjach.
      Rozumiem siostrę doskonal. Ja w zeszłym roku nie miałam żadnych oporów, by zostawić dziecko babci na pięć dni. Potrzebowałam zmienić otoczenie.

      Dzięki Kasiu:)

      Usuń

  3. doświadczyłam na własnej skórze i to mimo ze do babci było 10 minut drogi ;)
    To nie koniecznie urok emigracji , brak instytucji babci , to sposób jaki postrzegamy rodzicielstwo i jakie nastawienie maja coraz młodsze pokolenia babć ;)
    Chcesz odpocząć , ok ...
    Zatrudnij nianie .

    To zawsze było najlepsze niezależne rozwiazanie .
    Warto poznać jakaś dziewczynę z okolicy i sie z nią zaprzyjaźnić ... Na wypadek i od okazji do okazji ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję.
      Jest to jakaś alternatywa i pewnie w niedalekiej przyszłości, będziemy musieli z niej skorzystać.
      :)

      Usuń
    2. Dlaczego współczuje ?!
      My nie mieliśmy takich oczekiwań , oni inicjatywy ... Właściwie przy jednej córce nawet takiej potrzeby ... To był mój 8 cud świata ....
      Potrzeba pojawiła sie przy chaosie dwójki dzieci .... I ich niepokrywających sie rytmach dnia ;)
      Ale tez daliśmy radę ;)
      Choc mogę zrozumieć że ktoś takie potrzeby wolności bez dzieci ma ... Ale nadal twierdze , ze to można sobie zorganizowac bez instytucji babci ;)

      Usuń
  4. Wiem jak to jest i doskonale Cię rozumiem. Moja córka już jest dorosła, ale jak była mała to pomimo, że miałam blisko mamę to nie mogłam liczyć na pomoc chociażby raz w miesiącu. Czasami marzyłam o kilku godzinach dla siebie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej współczuję. Nie potrafię wyobrazić sobie takiej sytuacji, bo ja mam kochaną mamę, na którą zawsze mogę liczyć, kiedy jesteśmy w Polsce.
      Zawsze zabiera ode mnie dziecko i dosłownie wygania mnie z domu, żebym mogła zaczerpnąć świeżego powietrza i wyjść do ludzi.

      Usuń
  5. Ja na szczęście mogłam liczyć na mamę. Ale nie lubiłam nadużywać. Zwłaszcza przez pierwszy okres życia mojego dziecka. Raczej chciałam, żeby mi się nie wtrącali różni z ludzie z rodziny :))) Wiem jak to jest też, jak się musi odpocząć od dziecka. Dlatego poszłam do pracy, jak miał 2 latka. Teraz mój syn już duży chłop, samodzielny. Sam urzęduje w domu, kiedy z mężem wybywamy służbowo bądź prywatnie. Super to czas. Aczkolwiek czasem mi żal, że z nami nie chce jeździć. Cóż. Taki lajf :D
    Świetne białe nogi - bardzo lubię. I ten odcień niebieskości - właśnie mam coś w ten deseń zakupione w sh, czekam na ciepełko, żeby wyskoczyć. I też z bielą mi się widzi ;) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miałaś dobrze, szczególnie ważna jest pomoc w tych pierwszych dniach, kiedy zostaje się po raz pierwszy mamą. Moja, była blisko mnie i bardzo pomogła.
      Z drugiej strony, cieszę się, że jestem daleko, bo by z pewnością chcieli abym dziecko wychowywała według ich zasad.

      Duże dzieci też muszą być fajne*

      dziękuję

      Usuń
  6. Tak, ja spędzam niemal 24h/dobę z moją małą. nie ma z boku ani babci ani cioci. Mąż jest i bardzo dużo pomaga, ale też wiadomo jak to mąż, po pracy chce odpocząć. Nie jesteś jedyna :) Damy radę, ja się staram pozytywnie nastawiać i jest okej. Tak sobie czasem myślę, jakby moja rodzina córkę mi dokarmiała słodyczami... :D (nie głodzę jej, żeby nie było!) albo ciągle uwagę by mi zwracali, że robię coś nie tak... :) Pozdrawiam. Piękny płaszczyk!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozytywne nastawienie to podstawa, zgadza się. Często spotykam się z koleżankami, które również mają dzieciaki, razem jest łatwiej i jakoś raźniej a wtedy czas tak szybko płynie.

      Miałabym podobnie, gdybym miała dziadków obok siebie,.
      Dziękuję za odiedziny:)

      Usuń
  7. To nie jest ciemna strona rodzicielstwa tylko jedna z najnormalniejszych stron człowieczeństwa :) Ja jak urodziłam syna to marzyłam, żeby od razu był dorosły, taka ze mnie bestia i tak się też migiem stało :) Bardzo mi się podoba Twoja stylizacja, jest niezwykle urokliwa, świetne te białe rajstopy i czarne lakierki, kusząca długość romantycznej sukienki przełamuje grzeczność, a tłoczony płaszczyk jest cudny kolorem i fasonem :) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znaczy się, że mam się przyzwyczaić...? Ta moja mała marudka, kochana jest, ale czasami tak daje popalić, że mam ochotę wyjść z domu i wrócić na drugi dzień. Pocieszam się, że z każdym dniem jest co raz lepiej.

      Dziękuję i buziaki

      Usuń
  8. Mam tak samo jak Ty... i zdążyłam się już do tego przyzwyczaić. Jedna babcia pracująca emerytka, ceniąca sobie swój czas wolny. Druga daleko i z gospodarstwem na głowie. No dobra, 2 razy do roku wypadamy gdzieś z Miśkiem na dzień cały. Delektujemy się tym czasem na całego.
    Przyjeżdżajcie do Polszy. Babcie stęsknione dadzą Wam chwilę dla siebie :).

    Wreszcie sukienka!!!! Masz zgrabne nóżki...noś częściej kiecki :*!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana, ja nie mam Dziecka, ale mam Rodzinę, która zawsze przychodzi do mnie z każdym problemem bo taki już mój urok psychologa. Kocham to i potrzebuję, ale właśnie tak jak Ty marzę o chwili dla samej siebie. Chociaż jednego cichecho weekendu. Wyglądasz pięknie Kochana . Całuję

    OdpowiedzUsuń
  10. Masz świetny płaszcz...serdecznie pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  11. Masz świetny płaszcz...serdecznie pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mieszkam obecnie w Polsce, więc u mnie nie ma jak na razie opcji aby zostawić synka u dziadków.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też bym chętnie wyrwała, ale.mi by kino nawet wystarczyło, tak dla zdrowia psychicznego.

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetna stylizacja, jestem pełna podziwu jak fajnie wyglądają te białe rajstopy. Ja zawsze mam obawy przy zakładaniu takich rajstop, ale chyba odgapię ten look.

    OdpowiedzUsuń