środa, 19 kwietnia 2017

CałKiEm ZimoWo W kwiEtNiu



A miało być tak pięknie w Polsce...a tu proszę...nie ma lekko i nie ma ciepło, za to zima jest. A ja, jak na złość, zabrałam ze sobą tylko letnie rzeczy. Myślałam, że zimowy czas mam już za sobą, bo to już kwiecień, wiosna, wszystko budzi się do życia, jest pięknie, słonecznie i grillowo a tu nie, delikatnie mówiąc, jestem wkurzona i jak nie narzekam na listopad i jesień to właśnie zaczęłam przeklinać marzec i kwiecień za jego zmienność i ciągłe zmiany pogodowe.  Na domiar tego, synek mi się rozchorował, więc siedzimy w domu z dziadkami, oglądając po raz pierwszy bajeczki w telewizorni, bo u nas na mieszkaniu deficyt gadającego pudła. Krótko pisząc, inaczej sobie zaplanowałam nasz wypad do Pl. 

*biała koszula, czarne dżinsy rurki, tak byłam ubrana na chrzcinach u rodziny