niedziela, 14 maja 2017

maj Ci za zimny? bywało jeszcze gorzej...


Nareszcie przyszedł czas na bieganie w krótkich portkach po dworze😉ten, kto posiada potomstwo w domu, nie ważne ile sztuk na stanie, zapewne wie, co mam na myśli. Ogłaszam wszem i wobec, iż już nie trzeba zakładać, podwijać, wywijać, owijać, ani też opatulać nasze potomstwa zbędnymi warstwami wierzchnimi, a co za tym idzie, szybciej, sprawniej oraz zdecydowanie łatwiej wychodzi się z dzieckiem na spacer. Oprócz tego pojawiła się u mnie, ogromna i to dosyć częsta chęć, opuszczenia pomieszczenia zamieszkiwanego, bo szczerze powiedziawszy przez ostatni miesiąc rzadko gdziekolwiek wychodziliśmy.
No, ale teraz to cieszę się, bo ubieranie małego sralińskiego zajmuje mi 5minut, wobec tego, na wstępie logistycznej organizacji wyprawy, nie czuję już tego zmęczenia, ani lekkiego poddenerwowania, że muszę przejść te dosyć wkurzające, aczkolwiek proste etapy wychowawcze. Na szczęście pogoda rekompensuje dosłownie wszystkie trudności.








24 komentarze:

  1. Ile to człowiek czasu zaoszczędzi dzięki ładnej pogodzie - codzienne wyjście minimum jedno to 5 minut, a tak przez cały miesiąc to już masz czas na...nie, nie...wcale nie dla siebie, a na dodatkowe pranie, sprzątanie, zakupy, gotowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha-prawda, prawda, roboty w domu mam pod dostatkiem:)
      Rozśmieszyłaś mnie-dzięki-Aniu:)

      Usuń
  2. Haha... skąd ja to znam... ale wiesz co, już niedługo Twój synek odkryje prześwietną zabawę w ubieranie... uciekanie przed mamą np. dookoła stołu. Zimą po takiej gonitwie pot leje mi się po tyłku ... mam nadzieję, że Hanka zapomni o tej chorej gierce do jesieni :)!!!

    Przezajebiście wyglądasz w tych portaskach :)!!!

    Wczoraj po raz pierwszy paradowałam z gołymi nogami :D!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale musisz mieć zabawnie-hehehe-muszę i ja się pośmiać-a za chwilę Ty że mnie😜będę informować Cię na bieżąco.

      Powiem szczerze, że czasami mnie ponosi-Ciebie też?

      *kupiłam w taniej odzieży w Pl.

      Łoł, jak kończyny dolne odkryte Są, to musi być ciepło w Kraju.:)

      Buziaki, jak nie wiem co

      Usuń
  3. Parę dni temu właśnie śmialiśmy się z mężem jaki ekwipunek potrzebuje małe dziecko gdy idzie się z nim na dłuższy spacer. Przedtem nikt aż tak bardzo się tym nie przejmował ;-) I masz rację przy takim przygotowaniu, mama malucha powinna postawić na komfortowy minimalizm.Fajne masz te porteczki, szelki sprawiają że nikomu nie trzeba pokazywać nerek gdy sie zginamy do wózka ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z każdym dniem, jest co raz lepiej. Najważniejsze, że przestałam karmić, bo to trochę męczące było, szczególnie kiedy byłam na spacerze z synkiem. Należę do tych kobiet, co wolą karmić w spokoju i nie przy ludziach.

      Dziękuję, kochana jak nie wiem, co.

      Usuń
  4. Fajnie, na luzie, mnie też cieszy ciepło, koniec z otulaniem...serdecznie pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  5. Rewelacyjnie wyglądasz ;) Buziaczki przesyłam

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo twarzowa fryzurka:)
    Z tym ubieraniem zgadzam się w stu procentach. Mnie sama wizja ubierania chłopców doprowadzała do frustracji i już przed opuszczeniem mieszkania byłam kłębkiem nerwów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, Ty masz dwójkę kochana:)
      Wszystkie mamy są mega zorganizowane😉

      Usuń
  7. Taaa, pamiętam. Nie wiedziałam kogo najpierw ubierać, siebie czy młodego. Wiadomo było, że jedno z dwojga wyjdzie z domu upocone i wściekłe :DDD Na szczęście już go nie muszę ubierać. Uff. Aczkolwiek moje oko musi być czujne, bo mój synalek ma gdzieś różne takie "szczegóły" typu: uczesać się przed wyjściem, ubranie w miarę czystę założyć. Nastolatek, który wie lepiej i matka, która niechlujstwa nie zdzierży :D
    W kraju upał, przynajmniej u mnie. Gołe nogi, sandały i te sprawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To i tak dobrze masz, że się słucha mamy, tak czy siak na dobrą relację z dzieckiem, trzeba sobie zapracować w okresie buntu.

      Nawet nie chcę myśleć, co mnie czeka, bo jeśli będzie taki jak ja, to już dziś sobie współczuję.

      Elegancko mata:)

      Usuń
  8. Potomstwa nie posiadam, ale sama również doceniam, że mogę na siebie mniej rzeczy narzucać (a przez to mniej decyzji co do ubioru do podjęcia rano, haha).
    Pozdrawiam serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się.

      Pozdrówka

      Usuń
    2. MILENA,

      Nie mogę u Ciebie komentować. nie wiem o co chodzi.?

      Usuń
  9. wygladasz bosko
    chodzilam w takich tylko jasno zółtych jak miałam 18 lat.....


    i taka wrzuta wegańska, bo pamiętam twoj post o żywieniu mięsnym swojego bąbla

    bardziej ku uwadze, bo wiem że podjęłaś słuszną decyzje

    http://www.allodocteurs.fr/grossesse-enfant/enfant/nourrisson/belgique-un-bebe-est-mort-apres-avoir-ete-nourri-au-lait-vegetal_22453.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obejrzałem no i cóż mogę powiedzieć, tyle że to byli niedoinformiwani i nieopdpowiedzialni rodzice.

      Aniu, ale oni nie byli ani weganami i ani wegetarianami tylko dziecko miało nietolerancję laktozy. Zastanawia mnie, jak można bez konsultacji z pediatrą podejmować decyzje dla noworodka, kiedy nie karmi się go piersią.

      Dzięki za materiał, swoją drogą bardzo ciekawy. Uważam, że sprawa powinna być bardziej nagłośniona:)

      Usuń
  10. Oj tak ten czas, gdy wystarczy zarzucić coś lekkiego i wyjść z domu to na prawdę cudny czas. A tak na marginesie - świetne portki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. You look Amazing! Have a lovely Day! 😘😘😘

    OdpowiedzUsuń