niedziela, 11 sierpnia 2013

le jeu ne vaut pas la chandelle

Przypomniałam sobie, że mogę zrobić świeczki, wykorzystując te długie do świeczników, których w domu zupełnie nie używam. Przepis znalazłam bardzo dawno temu na jakims amerykańskim blogu, ale nie pamiętam nazwy.
O co chodzi w dzisiejszym poście?
Jak zrobić świeczkę wykorzystując mały, szklany pojemniczek po deserze kawowym...
Przedstawiam przepis w formie obrazkowej:

 zjadamy deser-y o smaku kawy, popijając koniecznie zieloną herbatą z jaśminem, to na śniadanie

słuchamy energetycznej muzy, która wybudzi nas ze snu

 nigdzie się nie śpieszymy,  ten rozpierdzielnik poczeka...wieczór jeszcze daleko

trochę myślimy, ale nie za dużo

słoiczki już czekają

rozpuszczamy świeczki w garczku uważając by nie przypalić wosku

 przelewamy wosk do pięknych salaterek

prawda, że śliczne? jeszcze ciepłe...

 Towarzystwo mi się lekko rozchorowalo...

Jest radość ....świeci!



12 komentarzy:

  1. Kocham "trochę myślimy, ale nie za dużo" i minę Twojego kota :D Śliczne świeczki, ale zastanawiam się, czy to nie jest właśnie taka "le jeu na vaut pas la chandelle"? Chyba jestem z tych, którzy od razu kupiliby gotowe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana!
      Na tym polega właśnie zabawa by zrobić "coś" własnymi rękami, tworzenie kreuje a satysfakcja gwarantowana!

      Dziękuję Gabrielle, uosobienie piękna i delikatności.

      Usuń
    2. W zasadzie to masz rację. Wczoraj w sposób zupełnie "łopatologiczny" zrobiłam sobie XVIII-wieczne podwiązki. Nitki sterczą z nich na wszystkie strony, ale ja i tak już dawno nie czułam się taka dumna (te podwiązki to do XVIII-wiecznej "bieliźnianej" sesji, którą planuję w najbliższym czasie...) :D

      Usuń
    3. A widzisz..>? oby twoja kreatywność dalej się rozwijała. Co jak co, ale u Ciebie nie można narzekać na brak kreatywności.

      Koniecznie muszę zobaczyć te podwiązki. Kiedyś, też zrobiłam a dokładniej uszyłam na maszynie. Polecam, nie jest trudno, wystarczy gumka, tzw. do majtek, koronka i gadżety do wykończenia.
      Ciao.

      Usuń
  2. Ciekawy pomysł!!! Muszę też kiedyś spróbować zrobić takie świeczuszki. Widziałam w jakiejś gazecie, że można w wosk wrzucić np. muszelki, ziarenka kawy, czy suszone cytrusy!!! Efekt jest naprawdę ładny!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm? dobry pomysł z tym suszem, następnym razem wykorzystam twój pomysł-ciao!

      Usuń
  3. Świetny pomysł. Bardzo ładne świeczki powstały:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też uwielbiam zieloną jaśminową! I domowy rozpierdzielnik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, cieszę się, że jest ktoś, kto nie ogarnia porządku w domu, tak samo jak ja i to jeszcze na dodatek kobieta!
      Nie jestem sama
      Źle wypadam w oczach koleżanek:)a Ty?

      Usuń
  5. Efekt znakomity! Ale mnie by się chyba nie chciało...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że podobają Ci się moje świeczki, 5minut pracy i gotowe!
      Nic trudnego...

      Usuń