niedziela, 27 października 2013

Bruxelles

Halo?
Jak tam co tam, co tam jak tam u was?
Z górki czy pod górkę?

 Kochani, zachęcam was do obejrzenia zdjęć z mojego krótkiego wypadu z Brukseli. Wekendowa wycieczka, trochę krótka, ale bardzo intensywna. Piękne miasto, zachwyczająca architektura, cudowny klimat, w łatwy sposób można przemieszczać się na piechotkę zwiedzając okoliczne zabytki. Polecam właśnie pieszo, gdyż stare miasto spokojnie można zwiedzić na nogach zupełnie się nie męcząc. Znalazłam b. tanie bilety lotnicze, więc to był główny bodzieć by tu przyjechać i spotkać się ze starymi znajomymi, właśnie w tym miejscu, gdyż było nam wszytkim najbliżej do Brukseli. Docierając na miejsce o 1 w nocy, nie miałam zarezerwowanego wcześniej hostelu ponieważ jak zwykle miałam jakieś trudności z kartą płatniczą. Myślałam, że przekimamy na dworcu, bo nie będzie tak łatwo ze znalezieniem taniego hostelu, ale ku memu zdziwieniu znaleźlismy b. tani i wygodny  hostel, nawet spoko warunki, co tu dużo gadać, jak to w hostelu: byleby było, gdzie spać. Muszę przyznać, że bardzo smakowały mi ich słynne frytki, po które staliśmy w kolejce około 40 minut, ale warto było, smak ziemniaka pycha, połączony z delikatnym sosem serowo-pomidorowym, niby nic szczególnego bo frytkę, każdy zna, ale to nie to samo co dotychczas jadłam. Całą sobotę przeznaczyliśmy na zwiedzanie a wieczorem, był czas na pogaduchy, oj, nie starczyło czasu by wszystko przegadać i omówić, ale cieszę się, ze choć na chwilę mogliśmy wymienić się pozytywną energią.





Nabyłam wreszcie  martensy i  cieszę się jak jakiś dzieciuch, no może nie na tym zdjęciu, ale w rzeczywistości tak jest. 



Manneken Pis, symbol Brukseli








15 komentarzy:

  1. Świetne zdjęcia, bardzo chciałabym zobaczyć to miasto:)

    OdpowiedzUsuń
  2. hehe no nie widać szczęścia z posiadania butów :-) Kosmitko <3 Klimat zdjęć jest rewelacyjny , eh zazdrość mała mnie opanowała :-) A tak to pod górkę , czyli w normie u mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod górkę w normie, ale się nie przemęczasz, co Jenny?
      Myślę, ze trafiłaś z tą kosmitką, idealnie pasuje do mnie to okreslenie:) Dzięki za pozytywne słowa!

      Usuń
  3. Świetna wycieczka, zdecydowanie po takiej relacji chętnie bym tam też się wybrała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. :D Na podstawie Twojego bloga robię sobie małą listę miejsc do zobaczenia w przyszłości. Widzę po zdjęciach, że Bruksela będzie jednym z nich. Gratuluję zakupu :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ciebie też inspiruje. Ja tam twojego bloga czytam z wielką ochotą bo tam dużo gór u Ciebie, a ja z prawdziwego zdarzenia góralką jestem i tesknie okropnie za górami, jak nie wiem co:)

      Usuń
  5. Świetne zdjęcia! A o tych frytkach marzę od dawna :P
    Martensy idealnie do Ciebie pasują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to śmigaj na fryteczki..w sumie to nie daleko jest:) Dzięki

      Usuń
  6. jak ja uwielbiam takie stoiska z kwiatami!:) są takie romantyczne:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Belgijskie frytki rzeczywiscie sa przepyszne i warto stac w dlugasnej kolejce. Niby ze zwyczajnego ziemniaka a smak jakis taki nadzwyczajny :). A te spiace psiaki chwytaja za serce...PS. U mnie lipa. W sobote mialam wlamanie do samochodu w wyniku czego stracilam aparat fotograficzny ( zamkniety w schowku ) wraz ze zdjeciami z Pragi, Londynu,z wycieczek po Polsce,z koncertu ulubionego hiszpanskiego zespolu ( na ktory jechalam prawie 3 tys.km i stalam pod sama scena ),ponad 2 miesiace wspomnien...kuzwa no!aparat to pikus, ale zdjec przebolec nie moge!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojejciu, co tam się u was wyprawia, już od kolejnej osoby słyszę, że miała włamanie albo kradzież, o co chodzi, czy to z powodu kryzysu w kraju? Jest mi przykro z powodu aparatu, naprawde. Mam nadzieję, że szybko zorganizujesz jakiś zastępczy aparat by dalej mnie inspirować podróżami:)
      Ty też tak masz z belgijskimi frytkami? wow, fajnie.
      Trzymaj się kochana

      Usuń
  8. Te budynki robią wrażenie;)Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja tam wolę nie odpowiadać na pytanie co tam jak tam u mnie, bo wolę nie słyszeć odpowiedzi. Gratulejszyn zakupu obuwniczego, wiem co to za radość:)
    Jesuuu, ja nie umiem szukać tanich biltów:(:(:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sivko, wiesz, że często myśle o Tobie i o tym co wam się przytrafiło?...kurka, mnie to boli a co dopiero Was! Bardzo wam współczuję, bo człowiek tyra, charuje i w jeden dzień ta cała krwawica skradziona, bez żadnego śladu! Będzie dobrze:)

      Usuń
  10. Widać po zdjęciach, że wyjazd był bardzo udany. Jeszcze nigdy nie byłam w Brukseli ;o, może kiedyś...

    POZDRAWIAM I ZAPRASZAM, DO MNIE NA NOWY POST :*

    OdpowiedzUsuń