wtorek, 22 października 2013

po prostu koci świat

O kotach...
Moje dwa, wspaniałe, terapeutyczne koty wyciągają ze mnie problemy jak żaden psycholog. Dwa kochane sierściuchy (o mały włos byłby trzeci, ale na szczęscie, osoba która chciała  pozbyć się swojego kota, opamietała się)  myślałam sobie, jak my się wszyscy pomieścimy na tak małym mieszkaniu? Pewnie dalibyśmy radę, ale z drugiej strony, nie ma sensu się męczyć, koty również potrzebują cennej przestrzeni. Mam niesamowitego, wspaniałego kocura Iwan-a , który lubi podróżować, przemieszczać się z jednego miejsca do miejsca. Podróż w aucie już, nie sprawia mu takiego kłopotu jak dawniej, ale uwierzcie mi, początki nie były łatwe, wydzierał się w niebogłosy, jakby go ze skóry obdzierali.  Podczas jazdy Iwan-owski często zasypia na tylnym siedzeniu z nadmiaru wrażeń, nie miauczy, trochę sie kręci, ale po krótkiej chwili uspokaja się, zdążył się już przyzwyczaić. Kot Iwan ma coś trochę z psa, gdyż wychowywał się z labradorem, niestety nie ma go już z nami, musieliśmy go uspić, bardzo ciężko chorował.. Zostały po nim pewne zachowania u Iwana, jak aportowanie, wyczekiwanie na powrót pana...Ona zaś, kafKa, to zupełne przeciwieństwo-domatorka spokojnego życia, z reguły zostaje w domu, nie zabieramy jej, gdy wyruszamy gdzieś się poszwędać.  W aucie, na spacerze, ciągle przeraźliwie miauczy, podróże zdecydowanie są nie dla niej, tak więc chce czy nie chce, sama zostaje w domu. 
A teraz zagadka: który to Iwan a która KafKa?


































15 komentarzy:

  1. U mnie sytuacja z kotami wygląda tak ,że kiedyś tylko psy wielbiłam ale mój mąż wszczepił mi ta miłość i za to mu jestem wdzięczna. Teraz je kocham wszystkie , są cudowne. Nie wiem który to który, dostałam oczopląsu :-) Mój kot tez wychowywał się z pieskiem :)
    :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, twój mąż musi być fajny gość.. i wogóle się cieszę, że grono kociarzy na blogach sie powiększa:)

      Usuń
  2. Trudna zagadka!!! Iwan zapewne lubi napić się szampana, a KafKa je sztućcami kanapki (???), ale jak są razem na zdjęciu to nie do odróżnienia :D Kochane futrzaki!!! Strasznie chciałabym kota, ale mamy tak małe mieszkanie, że nie wiem jak pomieścimy się z dwójką dzieciaków!!! A na zmiany lokum to dłuuuugo nie będzie nas stać!!! Na szczęście na wsi mamy całą kocią rodzinę!!! Tak się śmieję, że kiedyś Zosia przywiezie nam z wakacji u babci małego kociego pupila :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, jak są razem - nie da się ich odróżnić! :) Są piękne, marzę o kocurze, tymczasem mamy chomika :P :P

      Usuń
    2. Zastanów się dobrze nad kocurem bo kotki są grzeczniejsze:)

      Usuń
    3. Rudzielcu, to Iwan je z talerzyka za pomocą sztućców..nom prawie, zgadłaś. Bravo!!!
      Hm, ze zwierzętami zawsze jest ten problem gdzie je trzymać na małych mieszkaniach w blokach. Wiesz co? Ja swoje przygarnęłam jakby z ulicy bo by nie przeżyły zimy, więc co miałam zrobić, pozwolić im by zdechły? Wychodzę z takiego założenia, że lepszy dom niż żaden, uwierz mi, że zwierzaki potrafią się bardzo odwdzięczyć za uratowanie życia. Zastanów się, bo fajnie jest, gdy dzieci wychowują się razem ze zwierzętami. pzdr

      Usuń
  3. Uwielbiam koty, a oglądanie zdjęć Twoich to naprawdę czysta przyjemność! Byłyby świetnymi modelami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gabrielle, moje koty już są prawdziwymi modelami. Fotografuję je, kiedy tylko się da, uwielbiam to!

      Usuń
  4. Śliczne !
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na nowy post !:*
    Malwina

    OdpowiedzUsuń
  5. Co za cudne czarne perełki :) Stawiam, że Iwan to ten z taką jaśniejszą plamką nad okiem, ale nie wiem. Śliczne czarnuszki oba i pięknie opisane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwan to ten od pustych butelek, znaczy się koneser wina a kaFka to melomanka kwiatów, jak jej pani..hhehe. Odpowiedź prawidłowa Aniu, dzięki za odwiedziny i komentarz:)

      Usuń
  6. śliczny kiciuś!:) cudne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń