środa, 19 lutego 2014

W kratkę sobie chodzę


Kiedyś, moja serdeczna ciotka powiedziała mi, że ubrania, które noszę są okropne, takie powyciągane i sprane. Zupełnie nie wie, na czym polega mój styl  i dlaczego w tych szmatach wyglądam dobrze. Pomyślałam, każdy dobiera ciuchy do swojej osobowości po to właśnie, by czuć się dobrze.  Wniosek nasunął mi się bardzo szybko, mianowicie, jestem niechlujem. Według mnie, to nic nie znaczy, posiadam dystans do tego świata modowego, więc mogę siebie tak nazywać. 

W zasadzie najlepiej czuję się w rzeczach, które są wygodne i luźne, w niedbały sposób dopasowane do reszty. Z kratą i z paskami nie potrafię się rozstać, uwielbiam te wzory na wszystkich częściach garderoby. Już tyle czasu, trwa ta obsesja i przejść nie może, jak nie krata to paski, jak nie paski to krata. W moim przypadku, nie do znudzenia.

Dla mnie krata, to przede wszystkim symbol lat 90 muzyki grunge. Do tej pory pozostał we mnie ten niestaranny styl i nie gonienie za tym co modne. Choć obecnie mój styl grungowy uległ zmianie przez te wszystkie lata, to w dalszym ciągu pozostaję wierna mojemu stylowi. 


Peace&Love 












A teraz, chłopaki z Seattle



41 komentarzy:

  1. skąd masz taką kotałę?! haha, mi sporo osób mówi, że w ogóle nie ubieram się kobieco albo jak hipster, no ale po co się tym przejmować? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, katana ma z jakieś 10 lat...widać po niej, że trochę naznaczona czasem. Kupiłam ją w sklepie outletowym Denim.
      No to przybij 5tkę kobieto, bo mam tak samo. Mam ja swoje lata, ale za cholerę, nie mogę się przełamać do tego eleganckiego stroju. Normalnie czuję się jak za karę w tych ciuchach:)

      Usuń
    2. A czy Ty widziałaś moją broszkę?

      Usuń
    3. haha, no własnie napisałam KOTAŁĘ, czyli kota, od razu przykuła mój wzrok! co nie zmienia faktu, że katana i koszula też są w pytkę (też mam jedną taką katanę, po tacie, która zaczyna się pruć tu i ówdzie, ech... ale będę nosić ją dalej!)
      mam to samo - źle się czuję w WYJŚCIOWYCH ciuchach, obcasy zdarza mi się założyć raz na ruski rok i generalnie nie wyobrażam sobie siebie za dziesięć lat w jakichś garsonkach czy innych dziwnych rzeczach.

      a co do mojego wpisu - dzięki wielkie, czasami wydaje mi się, że nie wiem o czym piszę i jest mi zawsze strasznie miło, gdy okazuje się, że ktoś to rozumie. :) ja też mam taką nadzieję, zwłaszcza że ostatnio to w barach bym tylko siedziała!

      wszystko, com dotyczy kotów to wnm!

      Usuń
  2. Mój syn ma koszulę jak ta, ale nie chce w niej chodzić, dziad! Rajtuziory masz super i w ogóle wygląd po swojemu stylowy... Tak, to fakt, jak się trafi na swoje klimaty, to jest czad, chodźby modowo 100 lat za (za przeproszeniem) murzynami. Dla mnie grung to młodsze pokolenie, z przymróżeniem oka traktowało się grungową młodzież w tych sławetnych latach 90' :D Lubię flejowatość z dodatkiem sexowatości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego nie chce w niej chodzić, przecież nie jest babska?

      W tamtych czasach trzymalismy sztamę z punkowcami, metalowcami i hippisami. Brataliśmy się razem w parkach. Fajne były, kiedyś subkultury, bo teraz to ja nie nadążam:)

      Usuń
  3. Krata..., od razu przypomniały mi się lata liceum, gdzie ja, jako rastamanko-alternatywa, chodziłam w spódnicach do ziemi plus czasem koszula w kratę, ale to była specjalna koszula! Koszula flanelowa, od mojego taty górnika (milion razy za duża na mnie), który dostawał takie koszule w deputacie do pracy na dole. Jedną taką wybłagałam, chodziłam w niej milion razy. A potem poszła na szmaty:)
    Twój look absolutnie nie jest niechlujny, jest dla mnie bardzo stylowy (czyli jedyny w swoim rodzaju:), uwielbiam na kimś krótkie spodenki, a na tobie to naprawdę pięknie się prezentują.
    I kotek cudny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza, rastamanskiego ducha to Ty ciagle masz w sobie.
      Czadowa Koszula musiala byc z flaneli. W tamtych czasach nie bylo latwo i dlatego tez podbieralam ojcu, 4 x wieksze, ale co tam, wazne, ze krata byla.
      Dziekuje za mile slowa Izo. Czasami zastanawiam sie co ja tu robie w tej sieci, z czym do ludzi wychodze...a takie znajomosci, jak twoja i cieple komentarze ciagle podbudowuja i motywuja do dalszego blogowania. Dzieki wielkie, hej hol.

      OBWIESZCZENIE DLA WSZYSTKICH:
      Przepraszam bardzo, ale pisze bez polskich znakow na blogu. Nie moja wina, Chromol nawala.
      Czy moze, ktos wie o co chodzi i czy to bedzie dlugo trwalo, bo jak nie to trzeba zawijac wrotki...pROSZE o instrukcje montazowe.
      POZDRAWIAM

      Usuń
    2. Ha, ha, flanela od taty...:)
      Ja też się cieszę na znajomość z tobą, na razie wirtualną, ale jakbógda to spotkamy się w realu.
      Może to chwilami wygląda, te nasze blogi i komentarze, jak towarzystwo wzajemnej adoracji, ale bez nas to ten blogowy świat byłby bardzo ubogi, bardzo, hi, hi...:)

      Usuń
    3. Bo tak jest, że tworzymy mały krąg wzajemnej adoracji(jezu)i niech tak będzie.
      Jestem też, całkowicie otwarta na nowe horyzonty)

      Usuń
    4. Tak dokładnie i niech tak zostanie <3 Kochana jesteś na fb ?:D

      Usuń
    5. No nie mam fb...jakoś nie mam odwagi by go założyć>

      Usuń
    6. szkoda :( Bo my tu wszystkie prawie jesteśmy :-) Ale ok rozumiem :-*

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Kolano czuje sie co raz lepiej. Dziekuje.

      Usuń
  5. ajajaj Eluna nie mogę się napatrzeć , wyglądasz cuuudownie kochana moja <3 hehe Klimacik bardzo swojski a krata rzecz jasna ulubiona :-)Szorty rajtki, brocha no wszystko tu jest apetyczne razem z Twoimi nogami :D No i oczywiście Nutshell jestem zakochana w tym kawału. kiss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jenny, ja to sie czasami czuje jak dinozaur w tej blogosferze a swojskie klimaciki lacza ludzi. Ciesze sie, ze czujesz Alice in Chains- :)
      Swojska dziolcho:)
      Sciskam Cie moccno!!!

      Usuń
  6. Mnie się podoba Twój styl, pasuje do Ciebie. Sama też ubieram się luźno, bo nie lubię, jak ubranie mnie krępuje. I też kocham kraciaste koszule :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejna swojska dziewczyna. Niech no Cie uscisne Kasiu:)

      Usuń
  7. Eluna!!! Uwielbiam Twój ,,niechlujny" styl!!! Od A do Z podkradłabym Ci każdy ciuszek ;)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko, podzielę się, ale w takim razie pożycz mi Twoje zielone martensy:)

      Usuń
    2. Jeśli nie zamierzasz iść w nich na ognicho ;) Jaki masz rozmiar ??? :D

      Usuń
    3. Tego, nie mogę obiecać, bo ognicho to moje życie:)
      odp.38>

      Usuń
  8. Fantastycznie wyglądasz! Zgadzam się z powyższymi komentarzami, więc nie będę się rozpisywała :-) I jestem zachwycona Twoją fryzurką!!! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Same dobre rzeczy dziś słyszę. Miło nastrajają te komentarze, nie spodziewałabym się.
      Dzięki Iwonka:)

      Usuń
  9. Grunge zrobiło rewolucję nie tylko w muzyce, ale i w modzie :) i co jakiś czas stylówa powraca. To taki 'miękki punk'. No ale co się dziwić, skoro grunge powstało właśnie dzięki punkowej nucie.
    Wyglądasz zajebiście, nie wyobrażam sobie Ciebie w innej formie ubraniowej. Bardzo podobają mi się wszystkie warstwy, które masz na sobie, a do koszuli wzdycham. Zieleń, krata, jest moc!
    Mam nadzieję, że z nogą wszystko w porządku i dobrze się goi?
    Wszystkiego dobrego, buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą. Fajnie czytać, tak miłe słowa od znawczyni grungu. Myślę, że miałybyśmy sobie dużo do opowiedzenia, Aniu:)
      Przeforsowałam nogę i znowu czuję się fatalnie. Mam 2 dni na wykurowanie się, by powrócić do obiegu. Nie wiem, jak ja to zrobię:)
      Buziaki, też:)

      Usuń
  10. Bardzo ladnie Ci w takim ubranku ladnie, podobno ladnemu we wszystkim ladnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. eee tam...myślę, że ważne jest by czuć się dobrze w swojej skórze, reszta sama się dostosuje:)

      Usuń
  11. Wiesz teraz to co masz na sobie to nie jest niechlujstwo , to świadomy styl , jak Johny Deep ;)
    Choć ja lubie i szpilki i elegancko i kobieco , ale lubie tez inność u innych . Ważne ze w swojej skórze , a nie przebrana :):)
    Kolory uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może jest świadomy...nigdy wcześniej nie czułam się tak dobrze w swojej skórze.
      A Johny Deep, jaki ma styl?bo nie skumałam...ale b. go lubię oglądać na filmach:)
      No widzisz Aniu, a ja lubię patrzeć na eleganckie kobiety i podziwiać je, choć mam całkowicie odmienny styl.
      Dzięki:)

      Usuń
    2. Jaki ma styl Johny - świadomie zaniedbany ;););)

      Usuń
  12. góra spoko, też lubię kratę. Ale do tej stylizacji wolałabym jakieś luźniejsze spodnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że Ci się podoba mój zwyklak. Owszem, luźniejsze portki, też pasują...łażę tak, tylko mam chwilowy uraz nogi i nie mieszczę się w nie:)
      Pzdr

      Usuń
  13. Ty no weź no, z tym niechlujem to lekka przesada...W zestaw z powyższych zdjęć wskoczyłabym bez namysłu bo wiem, że czułabym się świetnie. A ja swój styl nazywam stylem na biedaka :). Im bardziej szaro i ponuro na świecie, tym bardziej ja tęczowa. Ruda kurtka, niebieski komin i kalosze w kwiaty - tak wyglądałam wczoraj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niechlujem nazywana byłam dosyć często, więc mnie to nie dotyka.
      Też, tak mam...kolorowo lubię. kwiatki z kratką, paski z groszkiem...byleby nie spinać się w tych ciuchach:)
      Fajnie by było Cię, kiedyś zobaczyć taką kolorową Mo:)

      Usuń
  14. Pięknie się prezentujesz. Świetne porcięta i buty. Czy można zapytać z jakich sklepów pochodzą?;>
    Ja także stawiam na to, co mi odpowiada, choć niekoniecznie idzie to w parze z modą, unikam obciślaków;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję slicznie Ewo.
      Portki, zakupione w ciucholandzie a buty kupiłam na pchlim targu za grosze...
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
    2. Zazdroszczę właśnie tych bucików przede wszystkim i ubolewam, że zapewne takich nie dostanę;>

      Usuń
  15. Kotek!!!:)
    Kobieto gdzie znalazłaś czapę w tak fantastycznym kolorze??? Tylko błagam nie pisz że to wykopalisko z dna szafy:) Ostatnio bardzo mi się podobają takie mięciutko wyglądające "sprane" błękity! Ciotka niech sobie gada, to co mi moja mówiła o moim wyglądzie nie nadaje się do publikacji;) Ja uwielbiam Twój naturalny i niewymuszony styl! No i taka śliczna jesteś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zNASZ Big Stara? nie wiem czy ta firma jeszcze działa, ale masz rację co do czapki, bo ma około 12 lat, jak nie więcej.
      co z tymi ciotkami jest nie tak?...
      Dziękuję, kurde bele, ależ mi się komplement dostał:)
      Kto tu jest śliczny, to nie będę pokazywać palcami. Foty są z daleka więc gęby z bliska nie widać, dlatego nie odrzuca tak:)

      Usuń