sobota, 22 marca 2014

Nie szukam dziury w całym


Po dłuższych poszukiwaniach w końcu znalazłam dla siebie spodnie boyfriendy, takie które nie są stylizowane na vintage i wcale nie przypominają ścioranych spodni. 
Wszystkie, które mi się podobały były ze specjalnymi wystrzępionymi dziurami, że niby takie przetarte  i naznaczone czasem.  Jasne, prezentowały się na manekinach dobrze, ale nie zdecydowałam się głównie z tego powodu, że gdy kupuję spodnie i wydaję nie małą sumę to chcę, aby towar był bez skazy, nie wybrakowany, no chyba, że spodnie są z taniucha... to wtedy nie zastanawiam się skąd ta dziura, wiadomo chodzi o kasę. 

Do dziur na spodniach docieram sama, przemierzam w nich świat wzdłuż i w szerz, dopóki nie rozejdą się na tyłku a moje kolana nie będą świecić w nocy jak latarnia. 
To czas tworzy dziury i przetarcia  i tak naprawdę nie są to tylko zwyczajne dziury, ale takie sentymentalno-przygodowe,  które przypominają mi pewne zdarzenia z życia. Naturalne i autentyczne dziury to ja lubię, tak jak na mojej katanie z dżinsu, którą prezentuję na zdjęciu.  Kurtka ta, ma około 15 lat, kawał historii i kupę wspomnień z nią związanych. Tego nie kupisz w żadnym sklepie. 

Jeszcze jedno słówko:
Krój spodni,  typowo chłopięcy bardzo spłaszcza tyłek, w zasadzie w żaden sposób nie podkreśla kształtów kobiecych. Spodnie te skracają również nogi, ale komfort chodzenia- gwarantowany. 














Pierwsze podejście do obiadu z tempeh (sfermentowany produkt z nasion soi) moim zdaniem doskonały.
http://www.kuchnia-kuchnia.pl/pl15/teksty1001/tempeh_lepsze_zdrowe_jedzenie



Muzycznie przygrywa nam wspaniały Peter Gabriel


34 komentarze:

  1. Czyli, tak jak lubię – luz i wygoda przede wszystkim :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, tak pani Ewo:) Ma pani rację...

      Usuń
  2. Uwielbiam Twój wyluzowany styl!!! Spodnie są świetne, buciczki też :D!!! Ale, ale, czy mi się zdaje, czy obcięłaś swoje piękne długie włosy???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skądże, schowane pod szalikiem. Do fryzjera chadzam raz w roku, jeszcze nie pora.
      Dziekuję pięknie:)

      Usuń
  3. świetnie wyglądasz! Chociaż ja muszę przyznać, że nie widzę samej siebie w takim fasonie dżinsów... lubię mieć właśnie podkreślone w tych spodniach co kobiece - jeśli spodnie leżą tak, że moje dupsko wydaje się dwa razy większe tym lepsze spodnie ;DDD
    A co do dziur w spodniach to masz całkowitą rację :-) Ja w ogóle nie jarzę, jak można zapłacić regularną cenę za zniszczone spodnie... to jest jakieś chore!!! Wolałabym sama przerobić jakieś starsze spodnie, których mi nie żal, albo kupić właśnie w lumpku i podrasować je trochę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdę piszesz, ale dzisiejsza młodzież nie wie co to ciężkie czasy. Im tylko pozostaje stylizować się na włóczykijski styl: sprane koszulki, rozciągnięte swetry, spodnie z dziurami, możesz kupić już gotowe naznaczone "niby" czasem ciuchy, bo teraz ten styl jest w modzie.

      Usuń
  4. dżises Ważka, wyglądasz tak jak ja bym chciała! Wiesz co, dokładnie mam takie samo zdanie o dziurawych rzeczach, które teraz są dostępne we wszystkich sklepach. Na maksa szkoda mi forsy, by zakupić spodnie, czy swetry z dziurami, dziury muszą same się zrobić, ewentualnie można wydrapać żyletką :D, ale w takich portkach, które są ukochane, nasze, stare i znoszone. A nie nówki. Dlatego od kilku lat szukam z niepowodzeniem zajebistych luźnych dżinsowych gaci, takich jakie właśnie Ty masz na sobie na fotach! Skąd one, skąd?
    W ogóle to wyglądasz czadowo, pięknie i tak wiosennie, że dech zapiera. i genialną masz fryzurę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba taka nie przesadzona normalność i zwyczajność. Myślę, że te dziury robione są pod małolatów, byle by sprzedać i kupić następną parę.
      Słuchaj, spodnie kupiłam z grubego dżinsu w Pull and Bear(tak jak i te w kratę czerwone)nie wiem czy jeszcze znajdziesz ten model, ale spróbuj. Swoją drogą, ta firma ma ciekawe nie które rzeczy, zobacz na ich stronie.
      Z włosami nic nie robiłam, rosną sobie po swojemu, ale najbardziej wpienia mnie długość tej grzywki, jest taka przymulona.
      Bardzo dziękuję za miłe słowa i fajnie, że zaglądasz. Cieszym się przeogromnie:)

      Usuń
  5. Moda się zmienia a dżins zostaje. Żałuję, że jakiś czas temu wyrzuciłam swoją kurtkę...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja Boyfrendow nawet nie mierzę ;)
    Rurek tez nie lubie . Lubie prosto i dzwony ... I takimi parami spodni aktualnie bombie pogardziła . Ale fajne ze świecą szukać :)
    :( moja katana została gdzieś na schodach Mont St Michel .... Oj tez wiele wspomnień ...
    Fajnie wyglądasz , lubie pasiaki !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znaczy się, że tam jeszcze wrócisz. Dobry znak, tylko szkoda tej katany.
      Dziękuję Aniu:)

      Usuń
  7. Nie mogę tak śledzić aktywnie Twojego bloga bo zaczynam nabierać apetyt na weganizm :P A z moim małżonkiem to raczej na chwile obecną nie przejdzie . Co do Twojego ubioru, co tu dużo pisać- jest genialny i sama czasem lubię tak się nosić:) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Weganizm to dobry kierunek a męża też da się namówić, kwestia przygotowania wegańskiego kurczaka,albo wieprzowiny. Prawie nie ma różnicy:)
      Dziękuję za odwiedziny.
      Pozdrawiam gorąco:)

      Usuń
  8. Spodnie mi sie ni podobają, choć na tobie- ok:)
    Na kimś bardzo podobają mi się różne rzeczy, np. szarawary, sinbady, itp.- uwielbiam je, ale nie czuję się w nich dobrze...
    Lubię ciuchy z duszą, mam takie jedne spodnie, w zebrę, mam je 10 lat, popruły się już nieraz na tyłku, a ja je zszywam i chodzę dalej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i super Iza...Co by było, gdybyśmy ubierały się tak samo, Nuda!!!
      I tak trzymać kobitko, za to Cię kocham:)

      Usuń
  9. Właśnie też się zastanawiałam czy kupić takie boyfriendy i jakoś nie mogę sie przemóc do takich stylizowanych i to nie to ,że mi sie takie sklepowe nie podobają ale jakoś takoś :-) Wiadomo o co chodzi ale same w sobie mi sie bardzo podobają. Coś muszę pokombinować może wejdę na jakieś płoty się same podziurawią :D Eluna no secik bomba wiadomo absolutnie mój klimat kochana <3 I żarełko też i musik też oj oj :-) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę Cię, Tylko nie zrób sobie krzywdy:)
      Polecam Ci te portałki, bo są mega wygodne i myślę sobie, że fajnie byś w nich wyglądała:)
      Dzięki za miły komentarz babolku:)

      Usuń
  10. Tobie nic nie skracają!! Wyglądasz super:) Widzę że podchodzisz do tematu zakupów podobnie. Też nie kupuję w sklepie spodni już z dziurami. Za to z lumpa i owszem i wtedy się na nich wyżywam. Szydełko, wybielacz, farby i ćwieki idą w ruch;))
    A żarełko wygląda bardzo zachęcająco:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe. Szkoda kasy:)
      Dzięki bella:)

      Usuń
  11. Super stylizacja !!!wygodna i zawsze na czasie!!:) . Kocham takie wiekowe katanki!!!.
    Fajny blog!!:)

    Zapraszam w wolnej chwili do mnie :)
    __________________________________
    www.stylowo40.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję za odwiedziny i Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  12. A ja myslalam, ze jestem jedyna ktora skapi na dzinsy, bo te ktore mam sa przeciez rewelacyjne i tak dobrze sie ukladaja jak zadne inne, a ze troche sie podarly? No coz:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zgadzam się, każda rzecz ma swoją historię, ubierając ją mogą odżywać wspomnienia, trochę tak na zasadzie zdjęć czy zapachów:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Eluna nominowałam Cię do Liebster Blog Award, jeśli masz ochotę wziąć udział w zabawie, zapraszam do zapoznania się ze szczegółami w moim najnowszym poście :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajowe portki :). Wszyscy dookoła "rurki" a Ty sobie w takich boyfriendach śmigasz. Extra!

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam ten krój spodni :)


    P.S. Jeden z moich czytelników Ci odpowiedział na pytanie :) Dr House to bohater serialu :) aktor prócz aktorzenia, gra i pisze :) a ja go uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ważka, najlepsza stylizacja (Boooże, nienawidzę tego słowa, wybacz) EVER! Wszystko bym brała, strasznie lubię Twój luz i też odnajduję się w takim stylu :)
    A że kobiece kształty niepodkreślone? Pff, takie fajne dziołchy jak my nie muszę chodzić w rurkach z tyłkiem wiecznie obciśniętym :P :P
    Pozdro :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje ciuchy? daleko im do stylizacji. Tyż nie przepadam za tym słowem i w ogóle go nie używam.
      Zgadzam się.
      Pzdr:)

      Usuń
  18. haha, kochana, dziękuję, zawsze mnie zaskakuje to, że komuś chce czytać się te wypociny :P a o które zdjęcia konkretnie Ci chodzi? w tym poście wszystkie są mojego autorstwa :)
    rower w rzeczywistości jest koloru granatowego, czasami zastanawiam się czy go nie przemalować, ale szybko zmieniam zdanie, dobrze jest tak, jak jest. ale kto wie, co jeszcze strzeli mi do głowy. a zasuwa diabelnie szybko, jeszcze nie miałam tak świetnego roweru, nie ma co, holenderskie rowery są jednak najlepsze!

    http://image.ceneo.pl/data/products/2167157/i-zepter-mixsy-vg022-k.jpg o taki mam, sprawdza się, nie tylko do miksowania owoców, ale też robienia mrożonej kawy, chociaż czasami ciężko sobie radzi z twardszymi owocami, a tak poza tym to fantastyczna sprawa, polecam ;) moja mama robi nim też różne pasty na kanapki, no i cukier - puder, rzecz jasna. mamy jeszcze gdzieś jakiegoś robota kuchennego, ale nie jestem z nim oswojona, zbyt dużo mycia, no i matka będzie się drzeć, że syf robię w kuchni, więc wolę zostać przy blenderze. :)

    oj strasznie, a jak niektórzy pruderyjni się stają! wiem, że w oczach niektórych uchodzę za rozwiązłą, a to tylko dlatego, że mam czelność kumplować się z facetami, którzy są już w stałych związkach. ja taki kij w dupie częściej widzę jednak u tych z niższym wykształceniem, ale na to chyba nie ma reguły, ot, przypadek. tylko unikać takich ludzi i oszczędzać energię na rozpustne rozrywki niegodne dojrzałego człowieka. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. no i jeszcze miałam pisać, że zazdroszczę znalezienia takich spodni, ja ze swoją figurą niestety mogę zapomnieć o znalezieniu dobrze leżących dżinsów. a co do tego przecierania się - moja dżinsowa kurtka odziedziczona po tacie nabawiła się sporo przetarć i dziurek, ale uważam, że jest dzięki temu jeszcze fajniejsza. :) no i to danie wygląda pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  20. haha, dziękuję bardzo :* czasami nawet zwykłym telefonem można zrobić w miarę przyzwoite zdjęcia :)
    rodzice ładnych kilka lat temu zaopatrzyli się w ten sprzęt, razem z garami, podobno to jedna z najlepszych marek w tej dziedzinie, no i ma się "wieczystą gwarancję" haha. w każdym razie jestem bardzo zadowolona z blendera, mam w planach przemycić go do mieszkania, gdy w końcu zdecyduję się na wyprowadzkę ;)

    o mamo, aż 40? jak Wam udało się je przetransportować? ;o pewnie, że najlepsze, górale są niewygodne strasznie, a na takiej eleganckiej damce można jechać z plecami wyprostowanymi, no i naprawdę szybko zasuwają. cholera, no ale żeby siodełka kraść? gdy sąsiad naprawiał mój, wymienił siodełko własnie i to był koszt około 20zł, warto przejść się do rowerowego ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetnie się ubrałaś. Na temat dziur mamy to samo zdanie:)

    OdpowiedzUsuń