wtorek, 2 września 2014

Futro Nigdy

Nadchodzą pomału chłodniejsze dni i dlatego już dziś podejmuję temat noszenia futer naturalnych lub ekologicznych. Jakie jest Wasze zdanie na ten temat. Piszta i nie bójta się:)

...zwierzęta hodowane na śmierć tylko po to, by zedrzeć z nich skórę by jakaś pani poczuła się trendy lub wyjątkowo, to istny Obłęd. Nie pojmuję mentalności ludzi, którzy zakładają na siebie naturalne futra splamione krwią z morderczym przekazem maltretowania zwierząt. Przytaczane argumenty przez znane nam osobistości telewizyjne, że od zarania dziejów ludzie noszą futra naturalne i o co tyle hałasu, są tak prymitywne jak dana epoka w której żyli ludzie z epoki kamienia łupanego. Zastanawia mnie czy takie podejście do sprawy wynika z niewiedzy tych ludzi, z zimnej krwi, znieczulicy czy też niskiego samopoczucia. 
Wydawałoby się, że przefarbowane na różne modne kolory naturalne futra, są sztuczne, ale co tam, tak pięknie prezentują się na ciele kobiety, przecież to jest najważniejsze. Ten luksus, na który nie każda może sobie pozwolić. 
A czy "ona" założyłaby je, gdyby oblać to futro świeżą krwią z zabitych przed chwilą lisów, szynszyli czy norek. Czy to już by było zbyt okrutne?  w moich oczach...nawet te lubiane przeze mnie kobiety, niby takie delikatne i inteligentne a jednak, nie wiem co powiedzieć mam:)
Wiem, że te słowa mogą dotknąć niektóre kobiety, ale sorry dziewczyny takie jest moje zdanie...



A tu proszę bardzo, zachęcam  do obejrzenia:







Ciągle stawiam na bawełnę:







Czy pizza bez sera może być równie smaczna od pizzy z serem? Taaakk...jest przepyszna! Delikatna, z warzywnym musem, z podsmażonymi pieczarkami na czerwonej cebuli, delikatnymi czarnymi oliwkami ze świeżym najlepszym byczym sercem i wisienka na pizzy w roli głównej czyli: listki, zerwane świeżej bazylii. Bez uzależniających tłustych serów, podwójnych porcji, nisko kalorycznie i naturalnie:)








27 komentarzy:

  1. Oj temat przerabiany i bardzo ciekawy. Kiedyś jak byłam mała nosiłam takie czapki... nie bylo za bardzo innych ... teraz mam świadomośc ...nie nosze futer...bawełna ... to znowu gdzieś tam ludzie robią w fatalnych warunkach... trudne wybory.. Ja ostatnio zastanawiałam się jakich pędzli używać czy naturalne czy syntetyczne..albo czasem kupię coś w sh...a to znowu recykling dla mnie czyli walka o ekologię.. no tak to widzę. Kocham zwierzęta bardzo i nigdy nie zrobiłabym im krzywdy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Temat oczywisty, ale zawsze na czasie. Pamiętam te obciachowe, wstrętne kożuchy za dzieciaka z królika np. Dzieciaki wyglądały wtedy, jakby na wojnę szły(sic)na szczęście nie miałam tego na sobie, pamiętam jeszcze, że kożuchy z Turcji były na topie. Wiesz, temat wykorzystywania ludzi to osobny post, ale zwierzęta gnębione przez ludzi to mnie najbardziej porusza.
      No właśnie i jakie wybrałaś? ...Wiem, że jesteś za ekologią i zdrowym odżywianiem i jesteś dlatego super! A za to ostatnie zdanie Cię koFam:)

      Usuń
    2. co do pędzli to powoli zamieniam na syntetyk ( naturalne zrobione są z włosia wiewiórki, rzekomo są obcinane bez bólu , po prostu ścinanie włosów, jak jest nie wiem , ale świadomość sama ,że jest z wiewiórki mnie nie przekonuje wręcz odwrotnie). Kosmetyki sprawdzam firmy , które nie testują na zwierzętach ( jednak wiem, że w niektórych krajach są takie a nie inne procedury ,że muszą , ale znów przecież nikt nic nie musi, nie wiem jak jest ) Reasumując staram się żyć ekologicznie , jednak wiem ,że świat jest zakłamany, co chwilę się o tym przekonuje. Pozostaję nam robić swoje i dstarac się dawać dobry przyklad, Się rozpisałam... Lowju tu :*

      Usuń
    3. ...i działać tak, by Nikomu nie robić krzywdy.
      Jak nie wiem co się zgadzam:)

      Usuń
  2. Wiesz co o ile zabijanie zwierzaków dla skór przez ludzi pierwotnych było dla mnie uzasadnione (wiadomo walczyli z chłodem i takie tam) o tyle tego procederu dziś nie mogę pojąć! Po pierwsze futra nosić nie trzeba, są przecież inne materiały na ciepłe kurtki i płaszcze a po drugie te sztuczne są super fajne!!!:) Najlepsze te w bajeranckich kolorach, milutkie, cieplutkie i syntetyczne!!! Tak że odosobniona w swych sądach nie jesteś. Zdzieranie futra z biednych zwierzątek jest okrucieństwem!!! Dobra kończę temat bo mi smutno...Bombowo wyglądasz w czerwieni, marynara i trampole robią swoje...lubię takie zestawy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z wszystkim sie zgadzam co napisalas., teraz powiedz skad ta boska sukienka
    ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem gotowa się kłócić z każdą babą, która twierdzi że noszenie futra zdartego ze zwierza jest ok. Dla mnie to dno. Pławienie sie w takim luksusie to ja mam w... gdzieś. Trzeba trochę pomyśleć, współczuć. Jak ktoś kto twierdzi, że jest wrażliwy, może wtulać się w takie cierpiące futro????? Nie rozumiem, nie lubię, niedobrze mi. A Ty moja droga wyglądasz bardzo bardzo jakoś tak apetycznie :):)Fajowa sukienczyna, kocham takie proste! Noo i dzięki za tę pizzę - tak się właśnie niedawno zastanawiałam nad wyeliminowaniem sera z niej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to. No właśnie jak? Mam na myśli głównie nasze gwiazdy, które paradują w futerkach roześmiane na imprezach. Przecież to min.one nakręcają cały ten wielki handel futrami i to one kreują styl, luksusowej damy. Żenada:)
      Aż, dziekuję bardzo za przemiłe słowa Sivko. Uściski:)

      Usuń
    2. Nie tylko gwiazdy.Starsze pokolenia zwykłych bab ze wsi też maja wyobrażenie luksusu w futrze. To widać w niedzielnę spędy kościelne zimą, kiedy suną "niedźwiedzie", jak ja je nazywam/przezywam (nie jestem zbyt miła :D)

      Usuń
  6. :)
    Letnie wyprzedaże w zarze. Ciesze się, że się podoba. Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :(
      u mnie tylko szmaty byly, jak bylam ostatnio :(

      Usuń
  7. Ja nigdy miłości do futer nie rozumiałam , bo ani to ładne dla mnie ani przyjemne w noszenie , prawdziwe zawsze śmierdzą . Wizualnie jedynie które mi sie podobają to karakuły ... Ale świadomość jak są pozyskiwane chyba jeszcze bardziej mrozi mi krew w żyłach . Nie mam eco - fioła , Wege nigdy nie będę , ale w tej sprawie zgadzam sie z tobą w zupełności .
    Choć szczerze z drugiej strony buty kocham ze skory naturalnej , choć tu skóra nie jest chodowana tylko dla skory , ale w pełni wykorzystana . Ale myśle , ze w biotechnologiach przyszłość i skory bedą chodowane w laboratoriach , co bedzie bardziej eco i ekonomiczne ;);)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bosze ... Pisze chodowac przez ch ... Czas umierać :/:/

      Usuń
  8. Mi już pizza z serem po prostu nie smakuje... ;-) Twoja jest bardzo bogata i kusząca, chętnie zjadłabym :-)
    Sukienka super, chociaż ja jeszcze się do dłuższego tyłu nie przekonałam, może przyjdzie i na to czas ;-)
    Futrom mówię zdecydowanie NIE! i mówiłabym też nie, nawet gdybym nie była wege...

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się z Tobą w 100%. Jak wiesz nie jestem wegetarianką, ale noszenie futer uważam za czyste bestialstwo. Tym bardziej, że na rynku jest wiele ciekawych ,,okryć" ;P futropodobnych!!!
    Ale dziś ładnie wyglądasz. Prosta sukienka, trampki... a jednak bardzo kobieco :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Na szczęście futra nigdy mi się nie podobały. To samo tyczy się włochatych swetrów itp. Pamiętam jak dziś, gdy ładnych parę lat temu 'była moda' na kurtki w 'włochatym' kapturem. Za wszelką cenę chciałam taką bez :) Wiem, że to było syntetyczne, ale już względy estetyczne nie pozwalały mi tego kupić :) I mówiłam mamie, że chcę taką bez 'kota'.
    A sukienka świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. z tą akceptacją zawsze mam największy problem, więc jest to raczej ciężki orzech do zgryzienia. :)
    oj, mi też, długo jeszcze nie będę mogła się z tego otrząsnąć. jedynym pocieszeniem jest to, że zginęła od razu, nie męcząc się po wypadku... no nic, trzeba żyć dalej.

    o, będzie mi bardzo miło! :) ha, ładna i praktyczna rzecz, latem, gdy komary nie dają żyć!

    OdpowiedzUsuń
  12. a co do Twojego wpisu - nic nigdy nie przekona mnie do noszenia naturalnych futer. świadomość, że tyle zwierząt musi zginąć dla ciepłego płaszcza jest zbyt przytłaczająca, nie wspominając o tym, że sztuczne grzeją równie mocno. obejrzałam materiał, który zamieściłaś i jestem wstrząśnięta - niby zdawałam sobie zawsze sprawę z tego, że zwierzęta hodowane na fermach nie mają zapewnionych humanitarnych warunków, ale to... nie mogłam powstrzymać płaczu. kocham zwierzęta, ale z drugiej strony czuję się jak hipokrytka, bo sama jem mięso (chociaż mam nadzieję, że kiedyś w końcu z niego zrezygnuję) i mam dwie pary skórzanych butów, ale futra... nie, nigdy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też jestem zdecydowaną przeciwniczką noszenia naturalnych futer - w ogóle jestem bardzo zdziwiona, że w tych czasach są jeszcze ludzie, którzy są takimi ignorantami, żeby to robić. A Tobie jest pięknie w takim energetycznym pomarańczu! Czerwona szminka również bardzo Ci pasuje! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Za noszenie naturalnego futra lałabym, szczyt głupoty... Pizza wygląda kusząco:-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak wiesz nie jestem wegetarianką i nie sprzeciwiam się ubojowi zwierząt hodowlanych, a jedynie domagam się zapewnienia im godnych warunków życiowych i humanitarnej śmierci. Sprzeciwiam jednak zabijaniu zwierząt futerkowych, nawet gdyby trzymano je w królewskich warunkach.


    Uważam, że owszem, kiedyś nosiło się futra i skóry zwierząt, ale to była konieczność, bo nie było ogrzewania, domów takich jak teraz, a wcześniej to w ogóle tkanin nie wymyślono jeszcze. Jaskiniowiec łapał zwierzaka, zjadał mięso i wyprawiał sobie futerko. Często ze skóry robił sobie dach nad głową. Nie było to zabijanie dla mody.
    Idziemy na przód niby i już nie musimy polować na posiłek, mamy ciepło, wygodnie i wybór tkanin taki że ho ho. Dlatego w obecnych czasach jestem przeciwna zabijaniu na futra...no chyba, że robi to jakiś tubylec głęboko w dżungli, czy ktoś przykładowo je króliki i sobie skórki zbiera i robi z nich futro, dla utrzymania się w cieple.

    Sama futra w szafie nie mam i nie kupię, aby nie napędzać machiny.
    Kupowanie futra to dla mnie fanaberia, bo futro jest nietrwałe i nikt nie kupi sobie jednego futra, do normalnego użytkowania, na całe życie. Nie da się i już. Futro kupuje się jedynie po to, aby pokazać się w futrze i to futro musi dobrze wyglądać. Nie jest tanie, nie jest trwałe, nie zapewnia więcej ciepła niż puchowa kurtka, która jest trwalsza.

    Do skór zwierząt hodowlanych mam inny stosunek, bo są produktem ubocznym i świnie czy krowy nie są zabijane specjalnie dla skór.
    Lubię skórkowe buty, bo w moim przypadku przynajmniej, są to buty na całe życie i wystarczy w nich wymieniać fleki i podeszwy, kiedy się zedrą. Najstarsza moja para ma ponad 20 lat i w tym roku wymieniałam całe obcasy, a za rok lub dwa będę musiała wymienić podeszwy. Mam kilka par butów ze skóry i wolę je od plastików, które ponoszę parę lat, wywalę na śmietnik i zanieczyszczę środowisko tym badziewiem, którego już sama produkcja niszczy warstwę ozonową.
    Mam też parę skórzanych kurtek i te również będą mi służyć do śmierci.
    Uważam, że lepiej kupić jedną skórzaną kurtkę i mieć ją przez kilkadziesiąt lat, niż trzydzieści kurteczek z eko skórki.

    Nie kupiłabym niczego ze skóry węża, foki czy aligatora, bo tych zwierząt masowo się nie je i giną tylko po to, aby zrobić z nich galanterię skórzaną. Tak samo jak nie kupiłabym niczego z kości słoniowej. Może spodobać mi się jakaś biżuteria z kości słoniowej, ale wiem, że te słonie nie padły naturalnie, czy też nikt się nimi nie pożywił, tylko zostały zamordowane dla ludzkiej próżności. Wiesz, o co mi chodzi?

    W ogóle to się rozpisałam i już tu skończę, ale temat poruszyłaś bardzo obszerny i można patrzeć na niego z kilku perspektyw właśnie. Nijak jednak nie kumam, jak można te futra wyjaśnić jaskiniowcami i odwiecznym ubieraniem się w skóry. Przecież warunki życiowe zmieniły się drastycznie i futro jest już teraz jedynie symbolem luksusu i niczym więcej.

    Filmik doprowadził mnie do płaczu i zawsze, kiedy takie oglądam, to wzbudza się we mnie złość, na właścicieli tych ferm. Żeby tylko mnie z takim zostawić sam na sam na tej fermie na miesiąc. Wyszedłby inny człowiek.

    Pizza smakowita:) W ogóle to bardzo mi się podobają Twoje trampki i też takie chcę:)

    OdpowiedzUsuń