piątek, 21 listopada 2014

Por gotowany na parze w sosie cytrynowym


Por jest warzywem lekkostrawnym, więc zajadać go mogą wszyscy. Najczęściej stosowany w kuracjach oczyszczających, odchudzających  a także przy zaparciach. 
U mnie w domu rodzinnym zazwyczaj obgotowanego pora wyrzucało się do kosza. Tak mi zakodowano w głowie, że taki por wyciągnięty z rosołu jest niesmaczny,  więc przez bardzo długi okres to warzywko zajadałam jedynie w sałatkach, w zapiekankach, takiego już obgotowanego, niestety nie. 
Nauczyłam się jeść pora ugotowanego na parze dopiero we Francji i na nowo pokochałam  to warzywo. 
W prosty sposób przyrządzony, obgotowany na parze, wydobywa się z niego kwintesencje smaku, wystarczy posolić i popieprzyć, polać sosem np. sos ze śmietany sojowej, skropiony sokiem z cytryny, przysmażony na maśle roślinnym i voila. Jest smaczny, słodki, lekko pikantny i o to chodzi.


Do tego pora, to tylko taka muza:)


Miłego, pozytywnego weekendu, koniecznie z porem:)

9 komentarzy:

  1. Fakt . Tez długo zastanawiałam sie czemu można kupić np zestaw 5 porów ... Ja jeszcze miałam przyjemność jeść zupę krem z pora , choć ... Nie wiem jak zrobic , a takie pyszne było

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię gotowanego pora, szczególnie zupka z niego jest pyszna albo taki por zapiekany z serem, pycha! :) Natomiast mało roślinne jest bardzo niezdrowe...

    OdpowiedzUsuń
  3. W domu tylko ja zajadam gotowanego pora. Pycha :) Dziewczynkom dodaje do zupek jarzynowych!

    OdpowiedzUsuń
  4. Niedawno robiłam zupę-krem z porów. Rewelacja, lubię bardzo to warzywo. Ale na parze nie jadłam! Do nadrobienia! Dzięki za inspirację :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam gotowanego pora! Poza tym hitem była u mnie zupa(częściowo zmiksowana) z dwóch składników: pora i ziemniaków 1:1 plus przyprawy i śmietana słonecznikowa - tęsknię za tą zupą :-) Niestety pora w Paragwaju brak... :-(

    OdpowiedzUsuń
  6. Takiego pora nie jadłam jeszcze. Uwielbiam go w makaronach czy zapiekankach (ale to obsmażonego na maśle), albo zupę porową. Muszę spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Matko jedyna, pora akurat nie lubię, chyba, że jest zmiksowany w zupie:) Mimo wszystko na talerzu wygląda apetycznie:)))
    Buziaki!:)

    OdpowiedzUsuń