sobota, 3 stycznia 2015

Burak liściowy w curry


Basta mówię, koniec obżarstwa. Zaczynam reżim.

Na początek 2015 r, proponuję coś lekkiego, czyli liście buraka w curry a do tego brązowy ryż.

Liście  buraka mogą być również wykorzystane w kuchni, kwestia tylko odpowiednich przypraw. Zielone liście przypominają smak szpinaku a biała łodyga zaskakuje swoją  chrupkością. 

składniki:
cebula
6 liści buraka
sól
pieprz
sok z cytryny
przyprawa curry
gałka muszkatołowa
olej
chilli
kurkuma

Najpierw cebulę kroimy w kostkę następnie odkrawamy białą łodygę, nie wyrzucamy jej, bo ta część jest równie dobra, jak liście. Kroimy ją w kostkę i podsmażamy razem z cebulą około 5 minut z odrobiną wody. 
 W międzyczasie kroimy w paski zieloną część buraka i dodajemy do pozostałych składników. Skrapiamy sokiem z cytryny, doprawiamy i nie żałować sobie curry,
Podawać np z ryżem:)





Fisz-Ślady


7 komentarzy:

  1. a ja mam pytanie odnośnie ryżu brązowego, gdyż takowy kupiłam i mimo 30 minutowego gotowania nadal był twardy i w rezultacie jedliśmy "ziarno" na obiad. Jak go gotować?? Solić, czy nie ??
    I też mam reżim od 1-szego ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Minko,
      Zazwyczaj brązowy ryż gotuję około 45 minut i zawsze solę wodę. Wydaję mi się, że gotowałaś zbyt krótko i dlatego jedliście nie dogotowany ryż. Najlepiej zawsze próbować.

      Powodzenia:)

      Usuń
    2. Ja gotuję 35-40 minut i jest jak dla mnie okej (choć muszę faktycznie zwrócić uwagę na stopień utwardzenia);>
      Ciekawe jedzonko tworzysz:)

      Usuń
  2. Haha... a ja jeszcze trwam w lubieżnym obżarstwie, ale u mamusi jestem i tak mi tu wszystko smakuje ;D. No ale od środy post: woda, suchary i zielenina!!! Koniec z tym!!! Amen!!!
    Przepis intryguje, ale (nie powiem) spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja, tak drastycznie to, nie....Za bardzo lubię jeść. Muszę tylko ograniczyć porcje i tyla.
      Będziem się wspierać:)

      Usuń
  3. Hahaha u mnie aż takiego obżarstwa nie było, choć nie powiem, bo świąteczne i noworoczne ciasto było jak dla mnie zbędne... Mangold uwielbiam. Ostatnio ulubioną potrawą z nim jest eintopf z cebulą, pomidorami i ziemniakami mniam. Albo pieczone pierogi z mangoldem a la szpinak, albo krokiety z naleśników. Jeśli liście są wystrczająco duże to polecam zrobić gołąbki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też już chcę skończyć z obżarstwem, takie listki buraka to chyba w sam raz dla mnie, pysznie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń