sobota, 7 lutego 2015

nieważkie refleksje


Ludzie osiągają dobre samopoczucie dzięki złemu samopoczuciu innych, poprzez pokonywanie innych, czyż nie jest to obrzydliwe?

Przebudzenie, Anthony de Mello

Projekt komin został zakończony, ale nie do końca. Będzie on spruty po raz kolejny ponieważ za dużo w nim pomyłek a przede wszystkim nie jestem zadowolona ze swojej roboty. Komin owija się wokół szyi tylko raz a to mnie nie satysfakcjonuje, zbyt gęsty ścieg, przez to komin wydaje się za bardzo sztywny z moją nie kończącą się pomyłkowatością w oczkach. 
Niemniej jednak,  zadowolona jestem z siebie bo nauczyłam się robić na drutach. Następny komin z pewnością będzie lepszy. 










I proszę mi nie mówić, że nie ma dobrej polskiej muzy:)



23 komentarze:

  1. De Mello, czytałam! Chyba wrócę, bo to było jak objawienie i wyprostowanie wielu ścieżek.
    A wyglądasz przefajnie! A co do komina, to rób na grubaśnych drutach, będziesz mieć bardziej lejbowaty, lejący efekt, nie taki sztywny. A pomyłkami bym się nie przejmowała, są urocze. To tylko ślad, że się robi rękami, a nie maszyna bezduszna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wieki temu czytałam przebudzenie, no i wspominam książkę dobrze. Ostatnio grzebałam w moim zapiskach i stąd ten cytat.
    Właśnie mam zamiar tak zrobić, druty grube już zakupiłam.
    Mój komin to wielka pomyłka:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow! Podziwiam ze zrobiłaś go sama :) Ja na drutach nie umiem zrobić nic... Ładne zdjęcia fajny kontrast między kolorami!

    Pozdrawiam i zapraszam na nowy post: www.homemade-stories.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  4. Na zdjęciach komin wygląda nieźle, w ogóle fajnie wszystko połączyłaś, ten musztardowy z czarnym :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przejmuj się kominem! Trening czyni mistrza. A początkujący (wiem to po mojej córce) zawsze robią za ścisło, a to trzeba luźniej :-)
    Ja kiedyś robiłam bardzo dużo robótek na drutach; nosiłam swetry tylko własnej roboty. A teraz zła jestem, bo robić nie mogę (szyja mnie boli!). Koleżanka ostatnio miała na sobie fajną, kolorową tunikę i aż mi się zachciało podobną zrobić. Może spróbuję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, za bardzo się wczułam w rolę pani. Ewo i dlatego tak wyszło gęsto.
      Sweter to dla mnie kolejne wyzwanie, myślę że podołam zadaniu, ale dopiero po zrobieniu na nowo komina.
      I koniecznie proszę obfocić tunikę:)

      Usuń
  6. Eluna, ważne, że zabrałaś się za te druty :) Prawda, że to wciąga??? Ja też więcej prułam niż dziergałam. Ha!!! Teraz też tak jest!!! Chwyciłam za szydełko, które to wydawało mi się już mega-trudne do opanowania. Prucia zaliczyłam już sporo, ale mam coraz większe wrażenie, że jest to łatwiejsze niż robienie na drutach.

    Miłego więc prucia ;) i dziergania życzę :D
    P.S. A wrednymi ludźmi się nie przejmuj!!! Niech się kotłują w swoim żałosnym istnieniu!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rudzielcu, nie kuś z tym szydełkiem bo to szydełko już od dłuższego czasu na mnie zerka i mam ogromną ochotę nauczyć się tej trudnej pracy robótkowej.Ciekawa jestem co robisz tym razem?
      Dziękuję za wsparcie. Jesteś kochana.

      Jak mam się nie przejmować tą podłością skoro jej tak dużo na tym świecie?.
      Smutne to i straszne, ze ludzie czerpią przyjemności z bycia podłym.

      Usuń
    2. Uch!!! Masz rację :)

      A co do szydełka... na Youtube jest mnóstwo fajnych filmików jak zacząć. Nauczyłam się właśnie z nich podczas jednego wieczoru :).
      P.S. Robię strasznie mega modną ;P kamizelę... Został mi najtrudniejszy fragment, więc od tygodnia kamizela leży nietknięta ;)

      Pozdrawiam serdecznie :D

      Usuń
  7. Ladnie wyglada z tym sweterkiem. Kiedys tez troszke bawilam sie na drutach, zrobilam kilka szalikow i spodnice, dumna jestem do tej pory:) a zlych ludzi, jesli tylko mozna omijaj z daleka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa.

      Czasami nie da się tak po prostu zwyczajnie ich ominąć, bo podążają tą samą drogą co ja. Przyglądam się ich sposobom na życie i nie mogę zaprzestać życzyć im wszystkiego najlepszego wynikający ze współczucia. Tacy gruboskórni i silni a zarazem nieszczęśliwi:)

      Usuń
  8. Mam wrażenie, że ostatnio widzę tej ludzkiej podłości, zła, bylejakości coraz więcej. Jakiś focus mi się zrobił, czy co... Irytuje mnie to, wkurza, smuci. I gdy słyszę "daj spokój, olej to", to jeszcze bardziej mnie to uwiera i nie mogę pogodzić się z tym, że to jakaś taka norma się robi. Dżungla i walka o przetrwanie kosztem innych. Jak to się mówi 'po trupach do celu". Czy człowiek naprawdę może się nakarmić cudzym cierpieniem...
    Eluno, pierwszą pracę na drutach trzeba spaprać, żeby wiedzieć czego się chce. Następny komin będzie ok.
    Buty! Strasznie mi się podobają. Polowałam na takie w H&M ale nie było mojego rozmiaru, eh!
    A w ogóle świetna stylizacja.
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominiko, zawsze znajduję zrozumienie w Twoich słowach, bardzo miłe to jest:)

      Święta prawda z tą pracą na drutach, najważniejsze, że przyjemność i radość sprawia a drugi komin będzie lepszy. Postaram się.

      Buty to, stare 12 letnie martensy, trochę się świcą, jak psu...Jedyne moje buty, które pielęgnuję z należytą dokładnością )

      Usuń
  9. Fajny i świetnie wyglądasz:)
    Niestety często ludzkość tak jak w cytacie funkcjonuje.

    OdpowiedzUsuń
  10. Brawo! No i pierwsze koty za płoty, każdy następny wyrób będzie doskonalszy:) A tutaj błędów też nie widać;)
    Fajnie wyglądasz, te żółte skarpety z tymi butami i podwiniętymi spodniami wyglądają rewelacyjnie!

    A Lao Che uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lao Che rządzi,

      Dziękuję Pola:)

      Usuń
  11. jezu ważko wskoczyłabym we wszystko !!! Mam nadzieję, że w końcu kupię sobie martensy! Całuję Cię kochana !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie Ty się podziewasz kobito?
      Dawaj znać częściej bo ja nie mam fb i mieć nie będę:)

      Usuń
    2. no wiem, że nie będziesz miała, dlatego jestem :D

      Usuń
  12. Fajnie, e drutujesz:) Komin, jak na moje oko, całkiem jest fajny:)

    ...i racja, to jest obrzydliwe. Jak by było fajnie, gdyby wszyscy innym życzyli dobrze i byli dla innych życzliwi.

    Uściski!:))

    OdpowiedzUsuń