poniedziałek, 15 czerwca 2015

New Delhi stare miasto

 
 
Stare miasto w New Delhi jest przerażające. Oprócz zaniedbanych, zniszczonych i rozlatujących się budynków, tak na prawdę nic nie przykuło mojej uwagi. Nie no mylę się, bo nie widziałam nigdy w życiu tyle bezdomnych, wygłodniałych zwierząt na ulicy a w szczególności psów. To nie był przyjemny spacer po starówce, tak jak zwykle jesteśmy na wycieczce w nowym miejscu, to był szybki maraton, by jak najszybciej opuścić tę nieprzyjemną część miasta. Spacerując sobie, owinęłam szalem twarz, by nie czuć smrodu rozkładających się śmieci w tak wysokiej temperaturze.  Uciekaliśmy również przed natrętnymi muchami, które nas obsiadały i gryzły.  Bieda, ubóstwo i wszędzie walące się po ulicach śmieci, to obraz życia codziennego w Indiach.

Tuż obok znajduje się meczet i  dlatego tak dużo muzułmanów jest w tej dzielnicy. W sumie, to nie powinno mnie to dziwić, że są już wszędzie.
Ciągle ściągasz na siebie wzrok mieszkanców ponieważ rzadko zapuszcza się w te obskurne uliczki turysta. Obraz od którego ucieka wzrok i ciągła kołotająca się myśl w głowie, jak oni mogą żyć w tych warunkach.

Psy pozostawione same sobie, chore, zaniedbane żywiące się tylko tym co wygrzebią ze śmietnika. Stado psów na ulicach bez właścicieli. Zadziwiające jest to, że te psiaki są bardzo spokojne, nie zaczepiają ani nie podchodzą do ludzi, tylko taki mają smutny wyraz pyska i właśnie ten obraz łapie mocno za serce a łzy same cisną się do oczu. Tyle niesprawiedliwości w jednym obrazie życia i gdzie jest Bóg w tym wszystkim?
Takie jest to zwiedzanie starego miasta, które otwiera oczy na  nowe doświadczenia i doznania, ale i tak dzięki za tę chwilę.
 


 
 
 
 






7 komentarzy:

  1. No właśnie Indie, my z daleka widzimy jako barwność i różnorodność upychając gdzieś daleko obrazy które widziałaś, bo przecież mamy świadomość istnienia takich miejsc.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli chodzi o watahy półdzikich bezdomnych psów, to nie zapomnę ich widoku w Rumunii, a i na Ukrainie, chcociaż mniej. Dobrze, żeby pokazywać jak wygląda świat tak na serio, a nie tylko słodkie obrazki z egzotyką. Niestety, poza tym cóż więcej może zrobić normalny człowiek zwiedzający dane miejsce? No, może coś może... Dać do pomyślunku niektórym. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Naprawdę okropna rzeczywistość...
    Indie znamy przeważnie z filmów Bollywood, piękne, kolorowe, pełne przepychu. A prawda jest okrutna, większość społeczeństwa głoduje.
    Świetnie udało Ci się zdjęcie z kozą na schodkach, jakby zapraszała do swojego domu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Docieranie do miejsc, gdzie rzadko dociera turysta, możliwość obserwacji codziennego życia - nierzadko smutnego, ciężkiego i biednego, spacery szlakami, których nie ma w przewodnikach - to jak dla mnie esencja podróżowania...

    OdpowiedzUsuń
  5. Świat nie jest tylko kolorowy i ma swoje ciemne strony! Warto o tym pisać i pokazywać innym prawdę o nim.

    OdpowiedzUsuń
  6. świetne zdjęcia! niektóre przypominają mi obrazy z Paragwaju...

    OdpowiedzUsuń
  7. Wydaje mi się, że jak człowiek żyje w tym wszystkim, to jest to norma i mniej przykro mieszkać tak, kiedy nie mieszkało się wcześniej bez tych śmieci i biedy. Bollywood to to nie jest na pewno i na bank w takich warunkach nie trudno o wybuch epidemii.
    Buziaki!:)

    OdpowiedzUsuń