poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Autour du lac d'Allos, Haut Verdon, Haut Var Cians-Allos

Po raz kolejny wyruszyliśmy w nasze kochane góry. Zorganizowałam dwudniową wycieczkę wokół jeziora, maszerując wolno i bez pośpiechu, zachwycając się każdym drobnym szczegółem, by nic nie umknęło nam z oczu. Szlak nie trudny ani też nie nudny, bo za każdym pagórkiem widać coraz to inne widoki. Marsz przez piękne zielone wzgórza, skaliste skały i doliny.

Odkrywamy co raz to nowe szlaki, zróżnicowane krajobrazy i przepiękne widoki. Pobyt na łonie natury, bez kontaktu z elektronicznym światem i bez tego betonowego kołchozu, wprawia mnie w błogi stan i dlatego tak chętnie wybywam z miasta, zabierając ze sobą plecak, kijki i trochę jedzenia. Tym razem zostaliśmy na noc, rozbijając obozowisko przy jeziorze Allos. Jestem jakaś nienormalna, bo często kręci mi się łza w oku ze wzruszenia nad pięknem i obcowaniem w tak dzikich i pięknych okolicznościach przyrody. Chciałoby się zostać trochę dłużej lub w ogóle po raz kolejny zmienić swoje życie, bo jeśli tak bardzo ciągnie człowieka w tamte strony, to może faktycznie warto byłoby coś z tym zrobić. ?
 
 

 
 
 





 
 mała przerwa na jedzenie, koreczki hiszpańskie, kanapka +kubek herbaty

 
świstak na zdjęciu


 
poranny widok na jezioro Allos

 

17 komentarzy:

  1. przepiekne wdoki, jak malowane! tez lubie takie wypady, juz niedlugo sie jeden szykuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to baw się dobrze. Czekam na posta:)

      Usuń
  2. Och! cudownie! jak Ty kusisz takimi zdjęciami... trzeba mi było przeprowadzić się do Francji ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fr trochę z innej strony, jak dla mnie z tej najciekawszej i najpiękniejszej:)
      Uściski:)

      Usuń
  3. Świetna wyprawa! Widoki piękne i widać, że Świstak zadowolony:D Kanapka z koreczkiem wygląda, jak stworzonko:))
    Uściski!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stworzonko, ale bez mięsa, ma się rozumieć.
      Świstaków jest tu od groma, cudowne, kochane zwierzaczki. Bardzo chętnie bym się takim zaopiekowała.
      Też ściskam:)

      Usuń
    2. Hihi, no jasne, bezmięsny stworek i całkiem magiczny w tym otoczeniu:) O rany, chciałabym w naturze zobaczyć świstaki. Sama nazwa już jest mega milutka:))

      Usuń
  4. Świetna wyprawa ... Zazdroszcząm .... Chyba do gór tęsknie najbardziej ... Ale tu napotykam na największy opór materii ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może następnym razem pojedziecie w góry, przynajmniej w te niskopienne?

      Usuń
  5. Bajeczka :D!!! Kiedyś pójdę Twoim śladem :D!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepięknie. Nie doceniałam Francji pod względem krajobrazowym!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie dziwię się, że jesteś zachwycona tymi widokami. Każde ze zdjęć jest przepiękne.

    OdpowiedzUsuń
  8. No może prócz jedzonka, które jest jedynie ładne;)

    OdpowiedzUsuń