poniedziałek, 25 stycznia 2016

EZE

Jeszcze jedna wycieczka przed moim rozwiązaniem. Tym razem do przepięknego średniowiecznego miasteczka zwanym Eze. Nazwa tego miejsca wywołuje we mnie skojarzenie z powieścią Czarnoksiężnik z Krainy Oz, bo tak się też tam czułam, na chwilę zostałam przeniesiona do innego miejsca i czasu.
Odkrywaliśmy z młodym, nowe historyczne miejsca, spacerując brukowanymi uliczkami, podziwiając małe, klimatyczne galerie rzemieślników. Nikt nie był zmęczony, bo widoki rekompensowały zadyszkę oraz nieustający ból krzyża.
Nawet udaliśmy się na sam szczyt wzniesienia do ogrodu egzotycznego, by podziwiać przepiękne widoki na półwysep Cap de Ferrat.

 Uwielbiam spędzać czas na wycieczkach w nowym miejscu, właśnie nie łażąc po sklepach, ani nie wyszukując okazjonalnych  cen z wyprzedaży. Mogłabym w tym roku promować akcję "nic nie kupuję, bo nie potrzebuję"albo też zaliczyć się do minimalistów. Dobrze mi z tym, noszę tylko to co jest w szafie, na razie mam małe pole do popisu bo nie mieszczę się w 80% procent rzeczy które posiadam, ale już nie długo.
 
 
 
 


 




 




10 komentarzy:

  1. No i się poryczałam patrząc na te zdjęcia...tęskno mi za Francją :( Ale kto wie, czy za jakieś 140 dni nie zostanie ona moim drugim domem :) Plan jest jechać i nie wracać ;) Twoje dziecię będzie miało fajnie w życiu, rodzice - miłośnicy podróży, to nie może być inaczej ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pamiętam, że miałaś wyjechać do Fr. Mam nadzieję, że wszystko się ułoży i zrealizujesz swoje postanowienie bo warto, dla samego doświadczenia.
      Mamy taką nadzieję:) dziękuję

      Usuń
  2. Ale magiczne miejsce! Patrzę i patrzę, cudowne! Ta figura kobiety mnie wciągnęła... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie, uwielbiam taki klimat, atmosferę, miasteczka. No i nie wyobrażam sobie na takich wyjazdach łazić za obniżkami! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. piekne zdjecia i widoki na nich :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale pięknie!!
    Ach, zatęskniło mi się za Francją, naszymi wycieczkami i tymi miasteczkami...

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo piękne miejsce! Nie dziwię się, że sklepy Was nie interesowały. Ja też wolę widoki zamiast zakupów. :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładnie :) ja przeżywam francjowstret ostatnio ;) ale moze mi minie ;)

    OdpowiedzUsuń