wtorek, 5 stycznia 2016

obawY,

 
 Witajcie,


To ja grubaska, czuję się co raz cięższa i co raz bardziej doskwiera mi ból krzyża, ale podobno to normalne objawy przy końcówce ciąży i tak jakoś nie mogę się do nich przyzwyczaić. Pozostał mi miesiąc do porodu, a ja w dalszym ciągu niespakowana ani nieprzygotowana, pomału oblewa mnie strach, że sobie nie poradzę i że nie podołam temu wszystkiemu co mnie czeka.
Nie ma to jak poczytać sobie o doświadczeniach porodowych innych kobiet i przy okazji wziąć sobie wszystkie porady do serca. Z drugiej strony, dobrze jest wiedzieć co mnie czeka, ale pewne historie tak bardzo nakręcają, że zwyczajnie się boję.
Szczerze powiedziawszy chciałabym mieć "To" już za sobą. Przydałoby mi się jakieś wsparcie.

Co do ciuchów to na razie niczego specjalnie na tę okazję nie kupowałam, no poza stanikami.
Na szczęście mieszczę się w portałki na gumce i w luźniejsze koszule-tuniki.
Wiecie, ma być wygodnie, oszczędnie, bez spiny i na luza.



 


11 komentarzy:

  1. Pieknie wygladasz!ciaza ci sluzy,bedzie dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, to już końcówka!
    Trochę Ci zazdroszczę tego błogostanu pierwszej ciąży (oczywiście o ile ją dobrze znosisz;) ) Ja pamiętam, ze się upajałam sobą, doskonale okrągłą, i snułam sobie rożne sielskie wizje rodzicielstwa... Ale mi było miło:)

    Będzie dobrze Eluna. Jesteś kobietą, masz w sobie potężną moc wydania na świat Nowego Życia, to jest możliwość i potęga absolutnie cudowna (choć w dzisiejszych czasach trochę przez szpitale, lekarzy i medykalizację przytłumiona). I jesteś mądrą kobietą, więc na pewno wychowacie wspaniałego człowieka. Swoją drogą, chłopiec czy dziewczynka?

    Od siebie mogę Ci poradzić czytanie pozytywnych historii;) Nie wiem czy znasz książki dr Preeti Agrawal? Jeśli masz możliwość, to baaaardzo polecam przeczytać:) Przywraca wiarę w potęgę i mądrość własnego ciała.
    I jest jeszcze taki dokument francuski, o porodach w zaćmienie księżyca, nazywa się chyba Le premier cri, też polecam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bywają lepsze i gorsze dni, ale pomimo tego staram się być ciągle aktywna. To niesamowite, że podczas ciąży ciało kobiety staje się piękniejsze, wygładzone zmarszczki, cera jest wtedy promienna a włosy są gęstsze i bardziej lśniące.
      No i ciekawy jest jeszcze syndrom wicia gniazda, bo nigdy nie odczuwałam parcia na pomieszkiwanie w jednym miejscu.

      Niestety nie znam tych książek, ale bardzo mnie zainteresowałaś tą tematyką więc albo pójdę do biblioteki albo zamówię przez neta, o dokumencie również nie słyszałam, postaram się poszukać dziś w necie.

      To Chłopczyk jest,
      Dzięki za dobre słowo i opiekę, bardzo pomogłaś.

      Usuń
  3. Elunka dasz rade!!! Ja wspominam swoje porody z bananem na gebie :)!!! Chociaz Zosia dala mi niezly wycisk ;P. I powiem Ci w tajemnicy, ze marzy mi sie jeszcze jeden taki szkrab :). To wciaga uwazaj wiec ;)!!!
    Pieknie wygladasz mamusiu :)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem jednak cienias, bo bardzo się boję tego porodu oraz bólu jaki mnie czeka.
      Wiesz co, mnie to wyglądasz na silną babkę, która z łatwością, bez mazgajstwa przezwycięży każdy trud. Taka silna energia bije od Ciebie.
      Więc życzę Wam teraz chłopczyka, na pewno mąż byłby zadowolony.
      Dzięki J.

      Usuń
    2. Elunka, będzie dobrze!!! Ja też się bałam!!! To normalne uczucie na tym etapie!!! Pamiętam, że w ogóle nie mogłam spać. Jeśli zmrużyłam oczy na 2 godzinki w ciągu doby, to był sukces (wydaje mi się, że ze strachu tak miałam).
      Z tą silną babką trochę przesadzasz (jestem chodzącą nieśmiałością ;)). Są jednak sprawy, dla których musimy być silne :D!!!
      Wiesz, chciałabym bardzo tego chłopczyka jeszcze :)!!! Niestety, Misiek niezbyt jest zainteresowany kolejnym dzieckiem!!! Kto wie??? Może się jednak przytrafi ;)!!!
      Dzięki!!!

      Usuń
  4. Ładnie wyglądasz!!! Za dużo nie czytaj, sama będziesz wiedzieć co i kiedy robić, intuicja a potem już instynkt macierzyński wszystko podpowiedzą, będzie dobrze! trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu za miłe słowa.
      Muszę tylko zebrać się w garść i posłuchać swojej intuicji, ona nigdy mnie nie zawiodła.

      Usuń
  5. Zacznę od pierdół, czyli ciuchów - wyglądasz pięknie w tej stylówie! Ja też nie kupowałam specjalnych ubrań, może ze 2 sukienki, które potem dałam dwum koleżankom w ciąży(i nie oddały!). Ja przy końcówce była taaaka gruba, że chodziłam w gaciach ojca :))) Strach to normalne uczucie, trudno,żeby go nie było w takich kosmicznych okolicznościach. Pamiętam, że ja prawie mdlałam ze strachu na samą myśl, co to będzie...a 3 tygodnie przed rozwiązaniem okazało się, że musi być cesarka, bo mój syn waży bardzo dużo i lepiej nie ryzykować z naturalnym porodem. Dasz radę. I tak odwrotu nie ma :)) Lepiej nie czytaj i nie oglądaj niczego co z porodami ma wspólnego, nawet o tym nie myśl za dużo. Śpij dużo, na zapas, sprawiaj sobie przyjemności, wszystko się dobrze potoczy. Instynkt macierzyński to największa moc ;) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te ciuchy moje, to nawet nie leżały obok stylówy, ale wiesz że mam na to lekko...:) Cieszę się, że nie wpadłam w jakieś szaleństwo zakupów na tę okazję i że mieszczę się w niektóre swoje szmatki..

      Też bym była taka gruba, gdyby nie konsultacja z diabetologiem, wzięli się za mnie bo za dużo już ważyłam, ale opiszę coś na ten temat w następnym poście. Sivko, byłaś na diecie wegetariańskiej w czasie ciąży ? tak z ciekawości pytam, bo interesuje mnie co na to lekarze.
      Dziękuję za te słowa, podniosłaś na "duchu" Kochana jesteś:)

      Usuń