niedziela, 23 października 2016

Nigdy nie przypuszczałabym

 

Nigdy nie przypuszczałabym, że bycie rodzicem i opiekowanie się swoim dzieckiem, będzie dla mnie tak fantastycznym doświadczeniem, oczywiście poza pierwszymi 3miesiącami, które były koszmarnie dla mnie trudne. Przez tyle lat bałam się odpowiedzialności za tak małą istotę, ale szczerze powiedziawszy było mi też wygodnie w moim poukładanym życiu bez pieluch i płaczu. Wcześniejsze rozumowanie, wiadomo rozumowanie egoistyczne, komfortowe, ukierunkowane było tylko na siebie i swojego pana. Ten właśnie pogląd sprawiał, że posiadanie dziecka zaburzy nam całkowicie tę naszą harmonię, spokój i cały usystematyzowany świat. Na dodatek byłam zadowolona i usatysfakcjonowana ze swojej pracy, ponieważ była to praca wymarzona, związana z kierunkiem studiów, oprócz tego ustawiczne doszkalanie się, dbanie o sylwetkę, zajęcia luźne, znajomi, wyjazdy, wypady z nimi, podróże. I gdzie w tym wszystkim miało być dziecko?
Wiecie, najbardziej w swoim życiu myliłam się tak naprawdę tylko w kwestii tego, że to całe moje całkiem fajne życie nagle się skończy, kiedy pojawi się ta mała istota.
Dziś z ręką na sercu przysięgam, że nic się nie skończyło. Nadal podróżujemy, wychodzimy do ludzi i chce nam się bardziej niż kiedyś, jesteśmy bardziej zorganizowani. Piszę, jako matka niesfrustrowana, ale mega wyluzowana z dystansem do małego sralińskiego.

Hej, hej no i zobaczymy co będzie dalej, bo tak naprawdę ta przygoda dopiero się zaczęła. Powtarzamy sobie z panem, że nasz synek nie jest naszą własnością, to tak na wypadek gdybyśmy chcieli za bardzo wnikać w jego życiowe decyzje.
Teraz jest mały i nie widzi świata poza nami, ale ten mały nadaje kierunek w życiu.

* Sukienka wiekowa w motyw paski, zawsze na czasie:)


 
 


 


 


12 komentarzy:

  1. Ech, nie będę pisać, jak bardzo Ci zazdroszczę, napiszę za to, że od kiedy zostałaś mamą zmieniłaś się bardzo na plus, a widać to na Twojej twarzy :) Jesteś zadowolona, dumna, szczęśliwa, taka dojrzała (w jak najbardziej pozytywnym sensie, nie chodziło mi o wiek) :) I życzę Ci, żeby tak pozostało, żebyś zawsze doświadczała tylko szczęśliwych momentów macierzyństwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Kasia, za miłe słowa. Zmiany nastąpiły to prawda.

      Usuń
  2. Bo dokładnie tak jest .
    Ja tez zarzekałam sie ze nigdy , ze jestem zbyt duża egoistka , ze lubie nurkować , spać koło wielbłąda , a rok po ślubie pojawiła sie Ala ....
    I moze podróże sa mniej hardcorowe , ale nie sa przez to mniej ekscytujące

    W ciuszki mogłabym wskoczyć , choc przy sukienkach w paski zawsze sie zastanawiam jaki wielkolud ze mnie byłby i jak olbrzymia mam w niej dupę .... A ty nadal drobinka jestes

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obserwuję Was jak zwiedzacie i przemieszczacie się z jednego miejsca do drugiego z dzieciakami i to bardzo fajne jest i pozytywne. Najlepsza szkoła dla dziecka.

      Nie przesadzaj z tą wielkością i nie zastanawiaj się za bardzo- paski obowiązkowe, są.

      Usuń
  3. Tak właśnie to działa :)
    Ja sobie nawet nigdy nie marzyłam, żeby być matką, nawet w stałym związku siebie nie widziałam. A potem tak naturalnie człowiek dojrzał do tego wszystkiego. Kiedyś ktoś mi zostawił komentarz, że nie chce mieć dzieci, żeby móc zajmować się soba, a ktoś inny, że nie chce mieć problemów, dlatego nie chce dzieci. Zniesmaczona się poczułam. Nie lubię ludzi z takim podejściem. Kiedyś też byłam egoistką, ale to przechodzi z wiekiem. Macierzyństwo rozwija i ubogaca, sens miłości jakoś tak najbardziej ukazuje. Pewnie, że czasem nas przerasta, są różne problemy... Ale bez dzieci też są. Im dalej w las, tym większa przygoda i odkrywanie różnych prawd życiowych.
    Stylówka genialna! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo znam ludzi, którzy nie chcą mieć dzieci, ale to właśnie jest to ich wygodnictwo, albo pozostał w umyśle spaczony obraz rodziny przez dawniejsze warunki życia w kraju. Ja też tak myślałam. Rozumiem i szanuję. Nic na siłę.
      Macierzyństwo rozwala twój wcześniejszy pogląd na życie, ale tak bardzo pozytywnie.

      Dziękuję. Miło.

      Usuń
  4. tak, prawda dość banalna, o której jednak i ja przekonałam się na własnej skórze - dziecko wywraca życie do góry nogami:) a drugie jeszcze do tego się dokłada:) tylko żelaza dyscyplina ratuje jako taki porządek i ład w moim życiu

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje dzieci już wyfrunęły z gniazda, mają swoje życie- ale cieszę się, że dzielą się nim ze mną, że razem mieszkamy na tym świecie w jednym czasie. Nie wyobrażam sobie innego życia, bez nich, a wcale tego nie planowałam...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi się spodobało to co napisałaś. Pięknie. Wdzięczność, za to że są, i szczęście, że możecie Się nim dzielić na co dzień.
      Piękna postawa kochającej matki:)

      Usuń
  6. Ale z tym egoizmem to tez nie przesadzaj. To byl jeden z etapow Twojego zycia :)!!!. Teraz przeszlas na wyzszy poziom ;) i sprawdzasz sie w nowej roli wspaniale :)!!!
    No i pieknie wygladasz, a z czerwonymi ustami to juz bomba :)!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej niesfrustrowana Mamusiu!!!:)) Dawno u Ciebie nie byłam. Ślicznie wyglądasz i super, że jesteś szczęśliwa.
    Buziaki:))

    OdpowiedzUsuń