niedziela, 9 października 2016

z krzyża zdjęta

 
Na pierwszym zdjęciu wyglądam, jakbym z krzyża właśnie co dopiero zeszła, ale nie przez przypadek wrzuciłam to zdjęcie, bo coś ostatnio uskarżam się na lędźwiowe. Wiadomo, młody już lekki nie jest i nie waży 3kg a 10, a nosić czasami trzeba, taki żywot rodzica.
Przyglądam się nosidełkom ergonomicznym i myślę, że za niedługo dokonam takiegoż zakupu, właśnie po to, by nie nosić "pociechę" z przodu, ale z tyłu na plecach. Obecnie posiadam nosidełko Baby Björn, ale już za niedługo ciężar ciała nie będzie pozwalał na jego dźwiganie.
 Mam nadzieję, że lekkim mi będzie on, mój syn. Czy macie może w tym temacie matki polki, jakieś doświadczenie?
Bardzo bym była rada, wysłuchać i poczytać opinie doświadczonych.
 
 
 
 
 

9 komentarzy:

  1. Życzę szybkiej poprawy! Mnie od kilku dni łamie solidnie między łopatkami, koszmar...
    Wiesz, na tym pierwszym zdjęciu to w sumie przyjęłaś pozę współczesnej modelki, one teraz tak właśnie pozują, przygarbione lekko, jakby im coś dolegało ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy żadnych nosidełek nie stosowałam, to się nie wypowiem. Ale kręgosłup mi "poszedł" w czasie ciąży, do tej pory odczuwam. Ale moje dziecko przyszło na świat z wagą ponad 5 kg. Potem było tylko ciężej :D
    Wyglądasz fantastycznie! Gacie obłęd i w ogóle szał, kobieto!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mimo zdjęcia z krzyża wyglądasz super:)
    Ja posiadam nosidło ergonomiczne tula. Noszę syna póki co z przodu dla bezpieczeństwa, ale też jakiś czas temu przekroczył granicę 10 kilogramów i daje się odczuć. Polecam ergonomiczne, bo nogi ułożone są na tzw. 'żabkę'. Jest to pozycja bezpieczna i nie uciska narządów, że tak powiem. Nie mam doświadczenia w noszeniu na plecach więc nie jestem w stanie powiedzieć czy kręgosłup wówczas 'odsapnie'. Wszystko przede mną;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oglądałam Tulę, bardzo by nam pasowało to nosidełko, tyle że cena trochę mnie odstrasza. Prawdę mówiąc, do tanich nie należy. Ale wiadomo, zdrowie synka najważniejsze,.

      Dziękuję Ewo za doradztwo.

      Usuń
    2. Mnie też odstraszała, dlatego postanowiłam ogłosić akcje żeby dawano pieniądze zamiast prezentów pod choinkę i Antoni dostał jeden główny prezent.

      Usuń
  4. Dobre nosidło to podstawa, stelaż przydatny na długie marsze (z moimi młodymi w nosidle, a jak byli więksi to w plecaku typu Ural, zrobiłem dziesiątki kilometrów po Pogórzu i Podhalu), na miasto wystarczy coś lżejszego, ale ważne żeby przynosiło ciężar dzieciaka na biodra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nosidło ze stelażem już nabyliśmy, taki w góry żeby z dzieckiem chodzić. Teraz Szukam czegoś lekkiego do miasta, najlepiej z materiału, ale żeby to nie była chusta.

      Usuń