poniedziałek, 14 listopada 2016

Grunge

 
Szafa moja ciągle ta sama, bez zmian. Od kilkunastu lat, łączę ze sobą proste, wygodne i luźne te same ubrania i co raz bardziej jestem przekonana, że to jest mój autentyczny styl grungowy, który bardzo pasuje do mojej osobowości. 
Nie przepadam za grzecznymi stylizacjami ani klasyką.
Na szczęście nie mam potrzeby niczego zmieniać, podążać za trendami, gonić za modą, śledzić modne blogi i wczytywać się w poradniki typu" jak dobrze wyglądać?". Przepracowałam na sobie parę styli i z perspektywy czasu, stwierdzam że najbardziej odpowiada mi właśnie ten chaos kontrolowany, taki nieład w dobrym guście, grunge.
 
Oczywiście nie chodzi w tym wszystkim o wygląd, ale o energię, luz i muzykę.  
 
To jak już jesteśmy w temacie muzyki zapraszam na kawał dobrego blusiora:
 


                             Mighty Sam McClain - When The Hurt Is Over
 
 
 
 
 
 





 

8 komentarzy:

  1. Podpisuję się obiema łapami. A ciuchy kradnę. Boskie gacie! Cudna kurtała!Genialna całość! UWIELBIAM Twój styl, od kiedy zajrzałam pierwszy raz na ten blog. I takie podejście do tego wszystkiego. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło Sylwio.
      Dziękuję że zaglądasz, to dla mnie zaszczyt.

      Usuń
  2. To widać, że grunge to Twój styl, w tych ciuchach wyglądasz autentycznie. Ja też lubię luz i lekki nieład, nie wyobrażam sobie, że mogłabym nosić garsonki ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piona Kasia.
      Czy ktoś jeszcze nosi w dzisiejszych czasach garsonki?

      Usuń
  3. Podoba mi się !!!!!!!!!!!! a mam już swoje lata,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. No i świetnie!!! Fajnie Ci w tych ciuchach i nie raz zazdroszczę Ci tego luzu. Ja wciąż błądzę. Raz tak, raz siak. Chyba osiwieje zanim odnajdę swój styl ;P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze Ci w kolorystyce i to jest właśnie Twój rozpoznawczy styl. Za to właśnie, lubię zaglądać do Ciebie.

      Usuń