środa, 7 grudnia 2016

La TurbiE

La Turbie, to typowe miasteczko w klimacie prowansalskim, które zachowało prawie w nienaruszonym stylu klimat przeszłości, łącząc ze sobą styl średniowiecza z barokiem.
Przepiękne wąskie, brukowane uliczki z ozdobnymi kwiatami w doniczkach prowadzą do starego miasta, a w nim odrestaurowane domy i kamienice, gdzie na piętrze sąsiedzi po przeciwnych stronach nieomal podają sobie ręce.
Na jednej z ulic widać starą, kamienną fontannę oraz do dziś zachowaną komunalną pralnię.
Chodząc po starym mieście zauważyć można brak sklepików z pamiątkami i turystów, tylko cisza, otula miasto. Jak dla nas, wymarzona chwila do zwiedzania miasta.
Dumą miasta jest również olbrzymie Trofeum cesarza Augusta zbudowane 2000lat temu przez rzymian, które znajduje się na skale, tuż nad Monako, jak i też całe miasto. 
Koniecznie zajrzyjcie w te strony będąc na Lazurowym Wybrzeżu, bo miasteczko naprawdę warte zobaczenia, a w przewodnikach nie piszą o nim zbyt często.





Kupiłam niedawno płaszcz w vintage shop. Prosty krój, lekko wcięty w talii, idealnie pasuje do jeansów. W sumie to nie potrzebowałam kolejnego nakrycia zimowego, tak naprawdę to cena mnie skusiła, bo kosztował tylko 10euro. Mówię sobie, aaa...przyda się. Mam nadzieję, że jeszcze mi posłuży i będzie się nosić go lekko. 


























8 komentarzy:

  1. O matko, co za genialna mieścinka! Chyba bym tam mogła odpocząć, ba, nawet zamieszkać! :)
    Płaszczyk cudo, i te buciki też! :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne miasteczko. Ach, tak powłóczyć się po tych zaułkach :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne miejsce, takie o którym sobie cicho marzę, te uliczki, domy -cudeńka same! :) Pamietam jak zwiedzałam kilka takich miasteczek katalońskich - uwielbiam takie klimaty! :) Płaszczyk jest uroczy, to był dobry zakup! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale pięknie! Tęskni mi się za takimi miasteczkami!

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam takie urocze miasteczka!!! Te zaułki z wielkimi donicami wyglądają przepięknie!!! Ha... widzę, że na jednej wypatrzyłaś ważki :)!!!
    Płaszcz jest świetny. Ech... kobitka musi sobie od czasu do czasu coś sprawić ;)!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Prze-prze-przepiękne miastko! I Twój płaszczyk (ach, ten fason)! I buty! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak tam jest cudownie mało ludzi! Nikogo na fotach nie ma oprócz Ciebie. Super.
    Oh wow, płaszcz piękny i też bym chciała taki, a jak za 10 euro to już bym się wcale nie zastanawiała:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo dziękuję za odwiedziny:)

    OdpowiedzUsuń